<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481</id><updated>2012-02-12T14:54:50.695+01:00</updated><category term='Literatura polska'/><category term='Literatura niemiecka'/><category term='Literatura japońska'/><category term='podróżnicze'/><category term='Literatura rosyjska'/><category term='Literatura szwedzka'/><category term='Horror'/><category term='Przeczytałam w 2008 roku'/><category term='Przeczytałam w 2009 roku'/><category term='nowe nabytki'/><category term='kryminał'/><category term='Przygodowa'/><category term='dramat'/><category term='Literatura brytyjska'/><category term='historyczna'/><category term='Literatura amerykańska'/><category term='Wspomnienia'/><category term='biografia'/><category term='Przeczytałam w 2010'/><category term='Wieści ze świata'/><category term='Magiczne miejsca'/><category term='romans'/><category term='Literatura argentyńska'/><category term='Felietony'/><category term='obyczajowa'/><title type='text'>czasem czytam</title><subtitle type='html'>Czasami czytam. Zapisuję aby zawsze móc wrócić.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>38</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-8421490237647787270</id><published>2010-08-30T21:23:00.003+02:00</published><updated>2010-08-30T21:36:01.900+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wieści ze świata'/><title type='text'>Dłuuuga nieobecność</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Weszłam dziś po dłuugiej nieobecności na bloga i od czarnego tła zaczęły boleć mnie oczy. Dlatego pierwszą rzeczą jaką zrobiłam to zmieniłam kolory na jaśniejsze. Lepiej się czyta ciemny tekst na jasnym tle.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Druga sprawa to taka, że dawno mnie tu nie było. Przeczytałam w tym czasie sporo książek, ale nie miałam w ogóle ochoty ich opisywać. To się nazywa słomiany zapał. Na początku wielkie boom, a potem cisza:) Mimo tego, że mam już dostęp do internetu w domu, nie wiem czy będę się rozpisywać, a jeśli będę to jak długo to potrwa.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Od października zaczynam naukę angielskiego, której chcę się całkowicie oddać. Boję się trochę, że książki pójdą w odstawkę, bo czasu na wszystko nie starczy. Mam nadzieję, że uda mi się to jakoś wszystko pogodzić, bo książek do przeczytania leży mnóstwo, wszystkie kuszą, a ja nie zawsze mam siłę aby je czytać.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-8421490237647787270?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/8421490237647787270/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/08/duuuga-nieobecnosc.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/8421490237647787270'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/8421490237647787270'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/08/duuuga-nieobecnosc.html' title='Dłuuuga nieobecność'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-8444712148854910094</id><published>2010-03-25T13:50:00.001+01:00</published><updated>2010-03-25T13:51:16.936+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspomnienia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='biografia'/><title type='text'>„Zbigniew Religa. Człowiek z sercem w dłoni” Jan Osiecki</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S54TeUxGRVI/AAAAAAAACnc/7OI3RkNCUPQ/s1600-h/religa.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 200px; FLOAT: left; HEIGHT: 285px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448814010856523090" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S54TeUxGRVI/AAAAAAAACnc/7OI3RkNCUPQ/s400/religa.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;"&lt;em&gt;Wszystko zaczęło się kiedy profesor zrezygnował z wyniszczającej jego organizm chemioterapii. W czasie krótkiej rozmowy na sejmowym korytarzy zaproponował powrót do projektu sprzed kilku lat: wywiadu rzeki.(..) Kiedy nie miał siły przychodzić do parlamentu zaczęliśmy spotykać się w jego domu. Mimo postępującej choroby nie odpuszczał". wspomina&lt;/em&gt; Jan Osiecki &lt;a href="http://ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,38007,wiadomosc.html"&gt;źródło&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wszyscy wiemy kim był profesor Zbigniew Religa. Na pytanie czym się przysłużył też nikt nie będzie miał problemu z odpowiedzią. Ale jak wyglądała droga do wykonania przeszczepu serca? Jakie problemy trzeba było pokonać, jakie trudności? &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Książka ta to obszerny wywiad z pionierem kardiochirurgii w Polsce. Książka o tym, że ciężką i uczciwą pracą można osiągnąć cel. O życiu prywatnym, o polityce, o pracy zawodowej. O spełnianiu marzeń, nałogach i chorobie. &lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;O tym, jak młodego, świetnie zapowiadającego się lekarza na stażu, wysyła się do wojska do oddziału saperów. O lekarzu, który podwija rękawy, aby umyć salę przez operacją. O pielęgniarkach, które uczyły anestezjologów znieczulania do operacji oraz obsługi sprzętu. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;W książce tej prof. Religa jawi się nam jako człowiek niezłomny, głęboko przekonany o słuszności swoich czynów, dla którego dobro drugiego człowieka zawsze było najważniejsze.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;„Co się czuje, mając ludzkie serce w ręku?&lt;br /&gt;[Profesor długo się zastanawia]. Chłód! To serce jest zimne, bo podczas przygotowywania do przeszczepu zostaje schłodzone do temperatury czterech – ośmiu stopni Celsjusza. Po prostu to jest kawałek mięsa. To, co najpiękniejsze, zaczyna się dziać później, gdy puści się krew.”&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;O początkach kardiochirurgii:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;„Kiedy opowiada pan o tych trudnościach, z którymi musieli zmierzyć się lekarze, to włosy stają dęba. To były wręcz amatorskie czasy chirurgii w Polsce.&lt;br /&gt;Zdecydowanie tak. Połowa rzeczy, które wówczas robiliśmy, dziś byłaby dla lekarzy nie do pomyślenia. Plastikowe dreny, które odprowadzają krew do pompy i utleniacza, powinny być używane tylko raz. My korzystaliśmy z nich trzydzieści, a nawet czterdzieści razy – granicą zużycia był moment, gdy zaczynały pękać.”&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O przygotowaniach do przeszczepu:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;„Przygotowania trwały dość długo, ponieważ było mnóstwo kłopotów. Na czele z tym, że jedyną osobą w klinice wykwalifikowaną do wykonania tej operacji byłem ja. Żaden z kolegów nie miał odpowiedniej wiedzy ani doświadczenia. Dla 95% zespołu kardiochirurgia była czymś zupełnie nowym.” &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 254px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448812333683486418" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S54R8sz4rtI/AAAAAAAACnU/yWuXbNtNfTk/s400/nationalgeographic.jpg" /&gt; &lt;p align="center"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;23. godzina pracy (Zabrze, 1987) fot. James Stanfield&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;O podejściu do śmierci:&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;em&gt;"Mogę umrzeć w każdej chwili i nie stanowi to dla mnie żadnego problemu. (...) Gdybym umarł, po prostu nie byłoby mnie tutaj, w tym miejscu. Poza tym nie zmieniłoby się nic na świecie”.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbigniew Religa zawsze był dla mnie niezwykłą osobowością. W pełni mogę podpisać się pod słowami generała Jaruzelskiego, który tymi oto słowy opisał profesora:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;„W mojej pamięci pozostaje jako osoba zasłużona dla polskiej medycyny, jako lekarz, który pionierskimi metodami uratował życie tysiącom ludzi, i jako polityk pragnący zreformować służbę zdrowia w trosce, ażeby wszyscy mieli sprawiedliwie zagwarantowany dostęp do leczenia”. &lt;/em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;[gen. W. Jaruzelski; Warszawa 3.II.2009]&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji warto wspomnieć o stronie &lt;a href="http://polskieserce.pl/"&gt;polskieserce.pl&lt;/a&gt; promującej Fundację Rozwoju Kardiochirurgii w Zabrzu. Klikając raz dziennie w serduszko przyczyniamy się do rozwoju prac nad sztucznym polskim sercem. Nic nie kosztuje, a chociaż w minimalny sposób pomaga kontynuować innym prace zapoczątkowane przez profesora Religę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Również część dochodu ze sprzedaży książki przeznaczona jest na rzecz Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii w Zabrzu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielki Człowiek. Wielka Osobowość. Wielkie Czyny. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Polecam.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-8444712148854910094?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/8444712148854910094/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/03/zbigniew-religa-czowiek-z-sercem-w-doni.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/8444712148854910094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/8444712148854910094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/03/zbigniew-religa-czowiek-z-sercem-w-doni.html' title='„Zbigniew Religa. Człowiek z sercem w dłoni” Jan Osiecki'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S54TeUxGRVI/AAAAAAAACnc/7OI3RkNCUPQ/s72-c/religa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-5302817046651595386</id><published>2010-03-23T10:00:00.003+01:00</published><updated>2010-03-23T10:02:47.505+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Felietony'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><title type='text'>"Kartki z białego zeszytu" Sonia Raduńska</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S6iDgNTj-nI/AAAAAAAACnk/FFHrp0v4wuU/s1600-h/303.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 200px; FLOAT: left; HEIGHT: 309px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5451751938282748530" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S6iDgNTj-nI/AAAAAAAACnk/FFHrp0v4wuU/s400/303.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;W książkach lubię to, że tworzą one jakby nierozerwalny łańcuch. Czytając bowiem jedną natrafiamy w niej często na ślady innej. Koniecznie zatem chcemy zapoznać się również z kolejną książką, z której zaczerpnięty został cytat, słowa czy chociażby zainteresuje nas sam autor mądrych myśli.&lt;br /&gt;Taką książką są właśnie „Kartki z białego zeszytu” Soni Raduńskiej. Zbiór felietonów, które ukazywały się na łamach „Zwierciadła” w latach 2000 – 2005 zawierają oprócz ubranych w słowa mądrych myśli samej autorki mnóstwo mądrości innych autorów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo podoba mi się ta książka. Na okładce napisane jest, że „nie należy zaczynać lektury tej książki bez ołówka, bo obfituje ona w zdania i całe akapity, które chce się podkreślić, zapamiętać, przyswoić”. To nieprawda. Tę książkę chce się mieć, nosić ją przy sobie aby zawsze można było do niej zaglądać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;„…Zwołuję spotkanie dla kobiet w swojej kuchni, pod starych zegarem, ze śpiewaniem, wróżeniem, pogaduchami. Zrobię domowy smalec ze skwarkami i ciasto ze śliwkami. Niech pachnie, niech grzeje. Nieważne czy wystarczy krzeseł. Ważne, że pobędziemy w gromadzie, z żywymi ludźmi, którzy spotkali się bez zdań i interesów. Dla zabawy, uśmiechu i rozgrzania serc”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Świadome wybieranie tego, co myślę i mówię, z czym i z kim mam kontakt, na co patrzę codziennie, jakie książki czytam, w jaki sposób traktuje ludzi i siebie… Szacunek dla życia i świata w każdej chwili. I te serdeczne ukłucia bólu przeplatane momentami zachwytu. Każdego dnia”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Wakacje – czas wolności. Dla tych, którzy potrafią się uwolnić. Ciało wyzwolone ze sztywnych ubrań. Bose stopy. Życie obok czasu, bez zegara. Głowa opróżniona ze spraw, terminów, kłopotów. Wolność od pośpiechu i zobowiązań. Odpoczynek dla umysłu. Odświeżenie zmysłów. Wąchanie, dotykanie, smakowanie. Ciepły deszcz na skórze. Policzek przylgnięty do mchu. Gapienie się. Cisza. Swoboda. Przyjemność bycia człowiekiem”.&lt;/em&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-5302817046651595386?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/5302817046651595386/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/03/kartki-z-biaego-zeszytu-sonia-radunska.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/5302817046651595386'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/5302817046651595386'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/03/kartki-z-biaego-zeszytu-sonia-radunska.html' title='&quot;Kartki z białego zeszytu&quot; Sonia Raduńska'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S6iDgNTj-nI/AAAAAAAACnk/FFHrp0v4wuU/s72-c/303.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-3188531613439197207</id><published>2010-03-17T14:50:00.003+01:00</published><updated>2010-03-17T14:55:53.836+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wieści ze świata'/><title type='text'>Promocja w sieci Matras</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Warto zajrzeć na &lt;a href="http://www.dobraksiazka.net/"&gt;dobraksiążka.net &lt;/a&gt;Sieć księgarska Matras ma 25% promocje na książki (z wyjątkiem podręczników szkolnych). Można zamówić przez internet i odebrać w najbliższej księgarni Matras.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda tylko, że w portfelu przeciąg;) &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-3188531613439197207?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/3188531613439197207/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/03/promocja-w-sieci-matras.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/3188531613439197207'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/3188531613439197207'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/03/promocja-w-sieci-matras.html' title='Promocja w sieci Matras'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-36133149885620971</id><published>2010-03-15T11:00:00.008+01:00</published><updated>2010-03-15T11:16:11.361+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura niemiecka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dramat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historyczna'/><title type='text'>"Na zachodzie bez zmian" Erich Maria Remarque</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S54HEqyjoWI/AAAAAAAACnM/-Stj3cC1CYk/s1600-h/na+zachodzie.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 150px; FLOAT: left; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448800375952089442" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S54HEqyjoWI/AAAAAAAACnM/-Stj3cC1CYk/s400/na+zachodzie.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Książkę przeczytałam dzięki wspaniałej recenzji &lt;a href="http://mojelektury.blogspot.com/2008/12/na-zachodzie-bez-zmian.html"&gt;Quaffery'iego&lt;/a&gt; z bloga &lt;a href="http://mojelektury.blogspot.com/"&gt;Moje lektury&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Pozycja absolutnie obowiązkowa. Uważam, że powinna być ona pozycją obowiązkową w liceum, jeśli nie na poziomie podstawowym to na pewno na rozszerzonym. Aby młodzież poznała również powieść autora niemieckiego, który także pisze o wojnie, o jej okrucieństwie. O młodych ludziach dla których wojna była koszmarem bez względu na to po jakiej stronie barykady się znaleźli. Dla ludzi młodych, którzy prosto ze szkolnej ławki wysłani zostali na front, bo to wielki honor służyć ojczyźnie.&lt;br /&gt;O niewyobrażalnym wyalienowaniu młodych chłopców, a raczej dzieci dla których normalne życie jest już niewyobrażalne, niemożliwe, gdyż wojna zniszczyła, przekreśliła to wszystko co mogło być przed nimi. Nawet jeśli przez chwilę mają możliwość powrotu do w miarę normalnego świata, nie potrafią się w nim odnaleźć. Nigdy już nie będą potrafili.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Remarque pisze bardzo dostępnym językiem. Mimo całego okrucieństwa, o którym opowiada książkę czyta się jednym tchem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam wszystkim! &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-36133149885620971?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/36133149885620971/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/03/na-zachodzie-bez-zmian-erich-maria.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/36133149885620971'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/36133149885620971'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/03/na-zachodzie-bez-zmian-erich-maria.html' title='&quot;Na zachodzie bez zmian&quot; Erich Maria Remarque'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S54HEqyjoWI/AAAAAAAACnM/-Stj3cC1CYk/s72-c/na+zachodzie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-3263049777802762614</id><published>2010-03-10T09:04:00.007+01:00</published><updated>2010-03-12T09:50:35.126+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przygodowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura brytyjska'/><title type='text'>"Po słowiczej podłodze" Lian Hearn</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S5dS1i76l4I/AAAAAAAACm0/wlJQBw1PM5A/s1600-h/11.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 200px; FLOAT: left; HEIGHT: 289px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446913354192557954" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S5dS1i76l4I/AAAAAAAACm0/wlJQBw1PM5A/s400/11.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Tomasu jest nastoletnim chłopcem. Pewnego dnia gdy wraca do swojej wioski okazuje się, że wszyscy zostali brutalnie zamordowani, a wieś została spalona. Jemu samemu pozostaje ucieczka. Oprawcy z klanu Tohan puszczają się za nim w pościg. Cudem udaje mu się ujść z życiem. Na drodze bowiem staje mu wybawca, którym okazuje się być Shigeru – władca klanu Otori, odwieczny wróg klanu Tohan. Ratuje chłopca i zabiera go ze sobą.&lt;br /&gt;Wrogowie nie spoczną jednak dopóki nie znajdą chłopaka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak zaczyna się opowieść rodu Otori. Trzy wielkie krainy, pięć rodów, które od lat prowadzą między sobą wojny o ziemie i władzę.&lt;br /&gt;Książkę czyta się świetnie. Pełna przygód, momentami przeplatana elementami fantasy. Od samego początku zaciekawia, a potem nie ma już wyjścia. Świat, w którym wszędzie czai się żmija, a ściany mają uszy. Nigdzie nie jesteś bezpieczny. Świat, w którym honor i wierność są ważniejsze niż życie, a zdrada to pewna śmierć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co jednak oznacza tytuł? Od początku bardzo mnie to zaintrygowało. Myślałam, że to również wytwór wyobraźni autorki, ale nie. Na samym wstępie Lian Hearn pisze, że słowicze podłogi (uguisu-bari), którymi otaczano świątynie, domy mieszkalne i pałacowe komnaty, istnieją naprawdę, a najsłynniejsze z nich znajdują się w zamku Nijo i świątyni Chion’In w Kioto. Władcy klanów otaczali nimi swoje domy, w obawie przed zemstą. Specjalnie skonstruowana podłoga, po której nie można było przejść bezszelestnie. Ich specjalna budowa powodowała, że podczas chodzenia po niej wydawała dźwięk podobny do śpiewu japońskiego słowika. Nie sposób zatem było zaskoczyć pana domu albowiem „śpiew słowika” zawsze zdradzał niespodziewanego gościa demaskując jego przybycie.&lt;br /&gt;Pogrzebałam w sieci i znalazłam nawet nagrany plik audio z dźwiękiem jaki wydaje taka podłoga. Mi to przypomina kręcenie korbką podczas nabierania wody ze studni : ) &lt;a href="http://www.rohm.com/rohm-saijiki/nijoujou/4_recomend/recommend_01.html"&gt;Tutaj &lt;/a&gt;można poczytać i zobaczyć na schemacie jak taka podłoga jest zbudowana, a także posłuchać jej ćwierkania. &lt;a href="http://www.zen-garden.org/html/page_nightingalefloor.htm"&gt;Tutaj &lt;/a&gt;jeszcze jedna strona, na której szczegółowo rozrysowano podłogę oraz pokazana jest ona od spodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książkę czyta się świetnie. Gdybym miała pozostałe części trylogii od razu bym się za nie zabrała. Wzięłam jednak z biblioteki tylko pierwszą część, na próbę, a teraz żałuję, bo jestem bardzo ciekawa kolejnych losów rodu Otori. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-3263049777802762614?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/3263049777802762614/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/03/po-sowiczej-pododze-lian-hearn.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/3263049777802762614'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/3263049777802762614'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/03/po-sowiczej-pododze-lian-hearn.html' title='&quot;Po słowiczej podłodze&quot; Lian Hearn'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S5dS1i76l4I/AAAAAAAACm0/wlJQBw1PM5A/s72-c/11.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-6792065379856359871</id><published>2010-02-15T14:20:00.003+01:00</published><updated>2010-02-15T14:31:15.425+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura szwedzka'/><title type='text'>„Doktor Glas” Hjalmar Söderberg</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S3lMfJIV7oI/AAAAAAAACmo/U74ZVvlK4qU/s1600-h/glas.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 196px; FLOAT: left; HEIGHT: 284px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438462122937151106" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S3lMfJIV7oI/AAAAAAAACmo/U74ZVvlK4qU/s400/glas.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Po te pozycję sięgnęłam ze względu na autora – skandynawcy autorzy to jest to co mi ostatnio bardzo pasuje. Zachęcona przygodami &lt;a href="http://czasemczytam.blogspot.com/2008/11/mczyzna-ktry-si-umiecha-henning-mankell.html"&gt;Wallandera&lt;/a&gt; oraz po przeżyciach, które zaserwował mi w swojej książce &lt;a href="http://czasemczytam.blogspot.com/2009/07/dzwon-smierci-kerstin-ekman.html"&gt;„Dzwoń śmierci”&lt;/a&gt; wybór kolejnego Skandynawa wydaje się być naturalny i zrozumiały. Passa na dobre książki chyba jednak prysnęła bo ta pozycja z nóg mnie nie ścięła. Owszem sam pomysł dobry. Mamy tu bowiem nie lada problem etyczny. Jest lekarz, którego nadrzędnym i najważniejszym celem powinno być „primum non nocere”. Mamy i pastora, który za bogobojny nie jest. Mamy również między nimi kobietę, w której kocha się nasz lekarz, a która jest żoną pastora. Niezły trójkącik prawda? Mamy więc tu po pierwsze dramat miłosny, bo lekarz kocha się w żonie naszego duchownego. Kobieta jednak nic o tym jednak nie wie gdyż lekarz nasz jest mało rozgarnięty i cokolwiek bardzo nieśmiały. Zrobi on jednak wszystko aby jego skryta miłość była szczęśliwa. Mamy również i morderstwo. Pozwólcie jednak, że więcej nie zdradzę aby nie psuć zabawy gdyby jednak ktoś miał ochotę przeczytać tę książkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i sami przyznacie, że całość nie taka zła. Tyle, że jakoś mi w tej opowieści brakuje tego dreszczyku sensacji. Tego napięcia.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Dialogi są monotonne. No ale być może o to tu chodzi, aby nie narzucać niczego czytelnikowi. Aby każdy sam mógł pomyśleć o etyce w zawodzie lekarza. Na okładce książki możemy przeczytać, że „Sto lat temu książka ta wywołała burzę każde kolejne tłumaczenie, a przetłumaczono ją na osiem języków, nie pozostało również bez echa, wzbudzając ostre dyskusje i spory” … Dzisiaj już takiej burzy nie wywołuje. Przynajmniej u mnie. Owszem porusza uniwersalne problemy, daje do myślenia. Tu jest jej największy atut, ale sposób podania do mnie nie przemawia. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-6792065379856359871?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/6792065379856359871/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/02/doktor-glas-hjalmar-soderberg.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/6792065379856359871'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/6792065379856359871'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/02/doktor-glas-hjalmar-soderberg.html' title='„Doktor Glas” Hjalmar Söderberg'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S3lMfJIV7oI/AAAAAAAACmo/U74ZVvlK4qU/s72-c/glas.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-1921527744369129892</id><published>2010-02-05T13:50:00.005+01:00</published><updated>2010-02-05T14:05:37.704+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wieści ze świata'/><title type='text'>Kulturalny piątek</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;W końcu kupiłam pilota do telewizora. Po kilku latach męczenia się z niedziałającymi przyciskami od starego powiedziałam „Dość!”. Weszłam na allegro i za całe 4,75 zł (słownie: cztery siedemdziesiąt pięć) kupiłam nowiutkiego pilota do mojego modelu niemłodego już telewizora. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Do czego jednak zmierzam – mając nowego pilota zaprogramowałam sobie w końcu wszystkie programy w nowej kolejności i znalazłam również kanał &lt;a href="http://www.tvp.pl/kultura"&gt;TVP Kultura&lt;/a&gt;. Kanał ten nie był mi obcy, ale jakoś teraz szybciej mogę go namierzyć, a przez to i częściej go oglądam. W piątki o godz. 21:50 nadawany jest bardzo ciekawy program pod tytułem „Tygodnik kulturalny”. Grono krytyków rozmawia na temat najciekawszych wydarzeń kulturalnych ostatniego tygodnia. I tak po kolei omawiane są nowe książki, film, sztuka teatralna, płyty muzyczne oraz wystawa. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Oprócz tego można sobie poobserwować jak duże różnice zdań czasami mają prowadzący. To co dla jednego jest fascynujące, dla drugiego jest be : ) Dlatego dokonując wyborów należy kierować się własnym zdaniem, a nie polegać na czyimś subiektywnym odczuciu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Generalnie bardzo mi się ten program spodobał. Może i komuś z Was przypadnie on do gustu?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-1921527744369129892?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/1921527744369129892/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/02/kulturalny-piatek.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/1921527744369129892'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/1921527744369129892'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/02/kulturalny-piatek.html' title='Kulturalny piątek'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-5401367087390958036</id><published>2010-02-01T13:53:00.003+01:00</published><updated>2010-02-01T13:59:30.234+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspomnienia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><title type='text'>"Wieża z klocków" Katarzyna Kotowska</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S2bO97vVyhI/AAAAAAAACmg/EliWRx1Hkr8/s1600-h/Wieza-z-klockow.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 179px; FLOAT: left; HEIGHT: 280px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5433257563872676370" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S2bO97vVyhI/AAAAAAAACmg/EliWRx1Hkr8/s400/Wieza-z-klockow.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;W książce tej poznajemy kobietę, która nie może mieć własnego potomstwa i decyduje się z mężem na adopcję. Jest to opis widzianej jej oczami emocjonalnej drogi, którą musi przebyć z mężem aby stać się w końcu rodzicami małego, wytęsknionego dziecka. Poznajemy również ich codzienne zmagania i uczenie się siebie nawzajem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Wieża z klocków” to przejmująca opowieść. Opowieść o dawaniu. Dawaniu tego co najcenniejsze – poczucia bezpieczeństwa, miłości i stabilności. Adopcja jest tym co powoduje w nas mieszane uczucia. Zazwyczaj jest to podziw połączony ze strachem. Podziw bo to wielkie bohaterstwo wziąć pod swój dach całkiem obce dziecko i zdecydować się na jego wychowywanie i strach, bo to wielka niewiadoma. Dla mnie osobiście to strach przed ogromną odpowiedzialnością. Wielką, przytłaczającą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta mała książeczka niesie w sobie tyle ładunku emocjonalnego, że czasami ciężko mi było czytać. Cieszę się jednak, że ją przeczytałam. Przybliżyło mi to uczucia, które towarzyszą rodzicom adoptowanych dzieci. Ich problemy nie tylko z opanowaniem przerażonego dziecka, ale również z otoczeniem, które ludzi, którzy adoptują dzieci uważają za szaleńców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piękna, wzruszająca i przede wszystkim bardzo mądra książka. Polecam każdemu. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-5401367087390958036?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/5401367087390958036/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/02/wieza-z-klockow-katarzyna-kotowska.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/5401367087390958036'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/5401367087390958036'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/02/wieza-z-klockow-katarzyna-kotowska.html' title='&quot;Wieża z klocków&quot; Katarzyna Kotowska'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S2bO97vVyhI/AAAAAAAACmg/EliWRx1Hkr8/s72-c/Wieza-z-klockow.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-5472199865292042715</id><published>2010-02-01T08:21:00.006+01:00</published><updated>2010-02-01T08:29:39.000+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dramat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='romans'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><title type='text'>"Niekochani" Elżbieta Wojnarowska</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S2aB79D_2kI/AAAAAAAACmY/-QVe_qoJAhw/s1600-h/Niekochani.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 174px; FLOAT: left; HEIGHT: 280px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5433172867472677442" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S2aB79D_2kI/AAAAAAAACmY/-QVe_qoJAhw/s400/Niekochani.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;To moje drugie spotkanie z pisarstwem tej autorki. Pierwszą książką były &lt;a href="http://czasemczytam.blogspot.com/2008/09/anemony-elbieta-wojnarowska.html"&gt;„Anemony”&lt;/a&gt;, o których pisałam jakiś czas temu. Tym razem wpadła mi w ręce kolejna jej powieść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poznajemy w niej młodą, osiemnastoletnią Mikę. Mika ma żal do matki o to, że kiedy miała dwanaście lat odszedł od nich ojciec. Winą za to obarcza matkę. Rozpoczyna z nią swoją prywatną wojnę. Nierówną i niesprawiedliwą. Młoda buntowniczka wpada w narkotyki, nic ją nie interesuje, staje się nonszalancka i bezczelna. Pewnego dnia jednak, po narkotykowym odlocie dowiaduje się, że jej matka jest w szpitalu. Próbowała popełnić samobójstwo. Córka chcąc dowiedzieć się co się stało przeszukuje mieszkanie i znajduje listy. Miłosne listy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;„Chciałam zrozumieć, przejrzałam jej rzeczy. Samobójcy zostawiają słowa. Wiesz, znalazłam listy. Dziwne listy. Straszne. O miłości. To niepojęte. Nie mogłam uwierzyć. Ona i miłość? Kochała? I to aż tak? Kogo?”&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrzuty sumienia i nagła potrzeba zrozumienia czynu matki powodują, że Mika postanawia dowiedzieć się co tak naprawdę się wydarzyło w życiu matki i kim jest adresat owych listów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Elżbieta Wojnarowska pisze w specyficzny sposób. Historię Natalii – matki Miki poznajemy poprzez głosy różnych postaci. Poprzez listy Natalii, poprzez dzienniki jej miłości, poprzez odczucia Miki. Prawda jaką odkrywa Mika jest jednak straszna i okrutna. Zmienia nie tylko obraz matki w jej oczach, ale zmienia przede wszystkim ją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książki Elżbiety Wojnarowskiej świetnie moim zdaniem nadają się na ekranizacje filmowe. Aż dziw, że jeszcze nikt do tej pory nie zabrał się za napisanie scenariusza. Byłoby to niewątpliwie dobre, ambitne kino. Tak jak jej książki. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-5472199865292042715?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/5472199865292042715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/02/niekochani-elzbieta-wojnarowska.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/5472199865292042715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/5472199865292042715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/02/niekochani-elzbieta-wojnarowska.html' title='&quot;Niekochani&quot; Elżbieta Wojnarowska'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S2aB79D_2kI/AAAAAAAACmY/-QVe_qoJAhw/s72-c/Niekochani.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-6515022820980088610</id><published>2010-01-19T08:51:00.006+01:00</published><updated>2010-01-19T09:11:31.452+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspomnienia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><title type='text'>„Lala” Jacek Dehnel</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S1Voj0ZF2dI/AAAAAAAAClw/TR3sjbncjHY/s1600-h/lala.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 200px; FLOAT: left; HEIGHT: 314px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428359890433595858" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S1Voj0ZF2dI/AAAAAAAAClw/TR3sjbncjHY/s400/lala.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;em&gt;„Historia tak naprawdę zaczyna się, jak zwykle, kawałkami, to tu, to tam, w najróżniejszych miejscach i ciałach, które przeważnie od dawna nie istnieją, a jej szafarką, klucznicą była dotychczas babcia. Babcia wykonana z rzetelnych i trwałych materiałów, która po drobnych naprawach i poważniejszych remontach jeszcze parę lat temu zachowywała tyle blasku i wdzięku, że kiedy przyjeżdżali do mnie z wizytą przyjaciele z odległych krain, prowadziłem ich właśnie do niej, bowiem to właśnie ona spośród wszystkich zabytków mojego północnego miasta wydawała się najbardziej fascynująca.”&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powieść cudowna i niesamowita! Na kilka godzin przeniosła mnie do innego świata. Odrywałam się od niej z wielkim bólem, z przerażeniem patrzyłam jak topnieją kartki odmierzając nieuchronny koniec opowieści. Autor nie dość, że miał niesamowitą babcię ma również niewiarygodny talent i udało mu się z opowiadanych historii stworzyć niesamowitą opowieść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Początek chaotyczny. Myślę sobie za dużo informacji, za dużo szczegółów, nazwisk, imion, miejsc. Nie wiem już o co chodzi. Gdy nagle nie wiadomo kiedy wszystko nabiera kształtu, historia jakby sama się opowiada, zaczyna tworzyć logiczną całość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytając dociera do nas coraz mocniej coś bardzo ważnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;„Odkąd poszliśmy do szkoły, zamieszkaliśmy z rodzicami gdzie indziej, ale i tak wozili nas do Oliwy co weekend, na wszystkie wakacje i ferie. Ale dopiero na studiach zrozumiałem, że ani babcia, ani to miejsce nie tylko nie jest nam dane raz na zawsze, ale że jest nam dane na krótko.”&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto z nas zna losy swoich przodków? Wiemy niewiele, bo w dzieciństwie nas to nie interesuje, a w momencie kiedy dojrzewamy do tego aby zainteresować się historią swojej rodziny to najczęściej jest już za późno, bo Ci, którzy mogliby nam cokolwiek opowiedzieć już nie żyją. Autor miał to niesamowite szczęście, że jego babcia sama opowiadała. Nie trzeba jej było specjalnie do tego zachęcać. On natomiast wykazał się niesamowitą dojrzałością, bo nie zmarnował tych historii i nie puścił mimo uszu, nie pozwolił im zginąć w otchłani zapomnienia. A było co zapisywać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym uderzyło mnie w tej powieści coś jeszcze. Troska z jaką wnuk opiekował się babcią w ostatnich latach jej życia. Ile poświęcał jej czasu. Ile okazywał ciepła i zrozumienia. Z jakim szacunkiem i cierpliwością traktował. Jak o niej myślał, mówił, pisał:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;„Podszedłem, przytuliłem się, poprowadziłem ją po wykrotach do domu, w wietrze nagłym schodziliśmy po ścieżce przy małej czereśni.&lt;br /&gt;Potem, w domu, zdjąłem jej buty, usadziłem w fotelu, zrobiłem herbaty, odgrzałem jedzenie. Kiedy wychodziłem, przysypiała w fotelu. Wstydliwie, jakbym wynosił coś z kościoła, zabrałem kartkę, leżącą na koszu w przedpokoju: „Jestem na działce. Babcia”.&lt;br /&gt;I biorąc, wiedziałem, że nie na radość, a na rozpacz biorę. Że kiedyś znajdę w książce, w biurku, w papierach i przypomnę sobie nie tylko ją, ale i ten dzień, i wstydliwość, i – już teraz – ten wielki, szumiący smutek.”&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mogę powiedzieć, że jest to jedna z najpiękniejszych książek jakie do tej pory przeczytałam. Niesamowicie szczera, pełna autentycznej miłości i szacunku.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-6515022820980088610?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/6515022820980088610/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/01/lala-jacek-dehnel.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/6515022820980088610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/6515022820980088610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/01/lala-jacek-dehnel.html' title='„Lala” Jacek Dehnel'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/S1Voj0ZF2dI/AAAAAAAAClw/TR3sjbncjHY/s72-c/lala.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-6134947413364539890</id><published>2010-01-18T09:58:00.002+01:00</published><updated>2010-01-18T10:01:44.513+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2009 roku'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wieści ze świata'/><title type='text'>Podsumowanie</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Jednym z takich moich niepisanych postanowień noworocznych było to aby w 2009 roku opisać na blogu przynajmniej 12 przeczytanych książek. Bardzo skromna ilość – wiem, ale zgodnie z porzekadłem „mierz siły na zamiary” tyle wydawało mi się ilością realną i możliwą do osiągnięcia. Postanowienie udało mi się wypełnić. W tym roku poprzeczkę chciałabym podnieść. Czy uda mi się ją przeskoczyć – zobaczymy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego tylko 12 zapytacie? Otóż codzienne obowiązki pochłaniają większość mojego czasu, a ten który mi zostaje często wystarcza już tylko na sen. Organizm przegrywa ze zmęczeniem. Jeśli jednak uda mi się znaleźć kilka godzin to wtedy najczęściej mój wybór pada na czytanie. Aby napisać bowiem coś sensownego potrzeba dużo więcej czasu i energii i przede wszystkim weny. A wiadomo, że wena już tak ma, że przychodzi niezapowiedzianie i niekoniecznie w parze z czasem;) Mam zatem albo chwilę czasu i zero weny albo wena jest, ale czasu niestety nie ma. Czytam zatem dużo więcej niż piszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdybym miała odpowiedzieć na pytanie co daje mi prowadzenie bloga to myślę, że powodów byłoby kilka. Oto najważniejsze z nich:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze moje czytanie stało się bardziej świadome. Czytam i staram się uchwycić emocje, ale w taki sposób aby można je było później opisać. Próba opisania przeczytanej książki wiąże się z tym, że musimy mieć na jej temat coś do powiedzenia, nie wystarczy napisać „to była fajna książka”, trzeba bowiem znaleźć argumenty „dlaczego?”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie przez to, że mając bloga o książkach drogą jakby łańcuchowej reakcji szukam innych blogów o tejże tematyce. Mogąc śledzić co czytają inni bardziej świadomie wybieram swoje lektury. Wiem co z nowości zasługuje na uwagę, a na co niekoniecznie warto wydawać pieniądze. Większość przeczytanych w tym roku książek była „strzałem w dziesiątkę” właśnie dlatego, że wcześniej mogłam przeczytać Wasze opinie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie jest to bardzo wygodna forma utrwalania tego co się przeczytało, fragmentów, cytatów, po to aby nie zapomnieć, aby nie zgubić, aby zawsze móc do nich wrócić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i na koniec chciałabym jeszcze napisać, że dzięki Waszym blogom moja lista książek, które chcę przeczytać ciągle rośnie, a dzięki recenzjom, którymi się dzielicie dowiaduję się o książkach, które normalnie zginęłyby w czeluściach niewiedzy, a które dzięki Wam na nowo oglądają światło dzienne. Wyciągnięte z otchłani zapomnienia ożywają i stają się towarem pożądanym. Często bardzo już zniszczone, z pożółkłymi kartkami, ale na wagę złota. Bardzo Wam za to dziękuję. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-6134947413364539890?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/6134947413364539890/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/01/podsumowanie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/6134947413364539890'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/6134947413364539890'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2010/01/podsumowanie.html' title='Podsumowanie'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-8508831518475679091</id><published>2009-11-20T12:38:00.002+01:00</published><updated>2009-11-20T12:39:37.235+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2009 roku'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspomnienia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura brytyjska'/><title type='text'>"Zapomnijcie o córce" Sandra Gregory</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/StQ0IARC8fI/AAAAAAAACkw/dlYX3e6k-Aw/s1600-h/32536.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 240px; FLOAT: left; HEIGHT: 400px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5391991965984420338" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/StQ0IARC8fI/AAAAAAAACkw/dlYX3e6k-Aw/s400/32536.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Tajlandia – raj na ziemi. Czy aby dla wszystkich?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sandra nie jest łatwym dzieckiem. Zawsze w cieniu swego brata, którego jak uważała rodzice zawsze bardziej kochali buntuje się przeciwko całemu światu. Już jako nastolatka sprawia problemy wychowawcze. Nauka ją nie interesuje. Za to zawsze ma talent do pakowania się w kłopoty.&lt;br /&gt;Szybko usamodzielnia się i wyprowadza z domu. W roku 1993 wyjeżdża do Tajlandii do pracy. Tam pracuje na początku jako nauczycielka, potem w jakiejś wiosce wtapia się w tamtejszą społeczność i żyje wśród nich. Po jakimś czasie wraca do Bangkoku aby poszukać znowu pracy.&lt;br /&gt;W Bangkoku trwają zamieszki. Sandra postanawia wrócić do Anglii. Jej bilet powrotny stracił jednak ważność, a na nowy bilet nie ma wystarczającej ilości pieniędzy. W trakcie poszukiwania pracy poznaje niejakiego Johna, który za przysługę przewiezienia kilku gramów heroiny do Japonii oferuje jej pokaźną, jak jej się wydaje sumę pieniędzy, która pozwoli jej kupić bilet powrotny do domu. Normalny człowiek zadzwoniłby do domu i poprosił rodziców o pieniądze na powrót – szczególnie, że nie była to jakaś niewiarygodna kwota pieniędzy. Sandra jednak nie chce znowu przysparzać rodzicom problemów i sama postanawia zdobyć pieniądze.&lt;br /&gt;Los okazuje się jednak okrutny, bo John jest od dawna poszukiwany za przestępstwa narkotykowe i jak tylko pojawia się na lotnisku od razu zostaje zatrzymany…. razem ze swoją towarzyszką podróży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak w skrócie zaczyna się opowieść młodej Angielki - Sandry Gregory zatrzymanej na lotnisku w Bangkoku za próbę przemytu narkotyków. To co dzieje się dalej jest przerażającym opisem jej pobytu najpierw w tajlandzkim więzieniu, później w kilku więzieniach w Anglii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Często musiałam odkładać książkę. Odkładałam i wracałam do niej. Tak bardzo denerwowało mnie to co zrobiła Sandra. Pytałam sama siebie - Jak to jest, że niektórzy ludzie są tak bardzo pozbawieni instynktu samozachowawczego? Życie już wcześniej podobno dawało jej znaki ostrzegawcze. Sama dobrze wiedziała, że nie nadaje się do takich rzeczy. Ja nigdy nie byłam w Tajlandii, a wiem, że tamtejsze prawo jest bardzo restrykcyjne. Dlaczego ona o tym nie wiedziała? Z biegiem czytania książki jednak i poznawania kolejnych etapów pobytów w więzieniach moja złość do Sandry zaczęła przekształcać się we współczucie. Na końcu płakałam już razem z nią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Porażająca książka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że powinny ją przeczytać wszystkie młode, niedoświadczone osoby, aby zobaczyć, że świat jest pełen okrutnych niespodzianek i wystarczy chwila aby zburzyć wszystkie marzenia i plany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-8508831518475679091?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/8508831518475679091/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/11/zapomnijcie-o-corce-sandra-gregory.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/8508831518475679091'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/8508831518475679091'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/11/zapomnijcie-o-corce-sandra-gregory.html' title='&quot;Zapomnijcie o córce&quot; Sandra Gregory'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/StQ0IARC8fI/AAAAAAAACkw/dlYX3e6k-Aw/s72-c/32536.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-1276448888084708533</id><published>2009-09-24T13:41:00.001+02:00</published><updated>2009-09-28T11:13:49.048+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2009 roku'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kryminał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='romans'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura brytyjska'/><title type='text'>"Dom w Riverton" Kate Morton</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/Srd1ZHpu54I/AAAAAAAACko/EZwrRNJTKeU/s1600-h/dom.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 199px; FLOAT: left; HEIGHT: 280px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383900953955985282" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/Srd1ZHpu54I/AAAAAAAACko/EZwrRNJTKeU/s400/dom.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Pozytywne opinie o tej książce na innych blogach zachęciły mnie do wzmożonego wysiłku w poszukiwaniu tejże książki po przystępnej cenie. Udało się. Oczywiście na allegro. Przyszło opasłe tomisko, przeleżało trochę czasu, bo pierwszeństwo mają książki z biblioteki, które trzeba regulaminowo oddawać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Nie wytrzymałam jednak zbyt długo, bo zamczysko z okładki kusiło obietnicą dobrej rozrywki. No i wpadłam po uszy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Książka ta ma coś co bardzo lubię – a mianowicie nieprzewidywalne zakończenie. O ile pewnych wątków można się było domyślać to sam finał bardzo mnie zaskoczył. Po przeczytaniu „Domu…” czułam się trochę tak jak po obejrzeniu „Szóstego zmysłu”, kiedy ostatnie sceny z filmu powodują, że otwierają mi się usta z osłupienia i zadaję sobie pytanie „ale jak to?” i zaczynam analizować cały film od początku. Zaskoczenie - uwielbiam to uczucie. Tak jest również w tym przypadku, aczkolwiek czasami postać głównej bohaterki – Grace - trochę mnie denerwowała, momentami była zbyt mało rozgarnięta, czasami zapominała przysłowiowego języka w gębie. Chwilami chciało się dać jej kuksańca, aby oprzytomniała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;Idealna książka na odpoczynek - można usiąść i zagłębić się w lekturze. A jak wspomniałam wcześniej wciąga niemiłosiernie. Polecam !!!!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-1276448888084708533?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/1276448888084708533/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/09/dom-w-riverton-kate-morton.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/1276448888084708533'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/1276448888084708533'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/09/dom-w-riverton-kate-morton.html' title='&quot;Dom w Riverton&quot; Kate Morton'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/Srd1ZHpu54I/AAAAAAAACko/EZwrRNJTKeU/s72-c/dom.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-8331143597108579787</id><published>2009-08-12T13:00:00.001+02:00</published><updated>2009-08-12T13:22:43.622+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2009 roku'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura rosyjska'/><title type='text'>"Oddział chorych na raka" Aleksander Sołżenicyn</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SoKF3REc82I/AAAAAAAACeA/SXyLJmjgFcU/s1600-h/oddzial.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 156px; FLOAT: left; HEIGHT: 273px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5369000890300429154" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SoKF3REc82I/AAAAAAAACeA/SXyLJmjgFcU/s400/oddzial.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Jak na wakacyjny czas książka może niezbyt pasująca klimatem, ale jakoś tak mnie na nią wzięło, że jak zaczęłam to nie mogłam się od niej oderwać. W dodatku czytałam ją podczas pobytu nad morzem, podczas pięknej słonecznej pogody, co spowodowało, że utworzył się duży kontrast między tym, co mnie otaczało, a tym, o czym czytałam. Prawdopodobnie też dlatego książka wywarła na mnie ogromne wrażenie, zagrała na tych strunach, które może w innych okolicznościach by się nie odezwały, albo odezwałyby się mniej intensywnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka opowiada, jak sam tytuł wskazuje, o chorobie. Do szpitala w Taszkiencie, leżącego na terenie byłego ZSRR trafiają pacjenci chorzy na raka. Jak wiadomo choroba nie wybiera – trafiają tam więc i Ci, którzy zajmują wysokie stanowiska państwowe i ci z niższych warstw społecznych. Mamy więc przekrój ówczesnego społeczeństwa, a więc i podział zdań, przekonań, doświadczeń. Pojawiają się pytania o sens życia, o sprawy priorytetowe, o słuszność czynów. Co najlepsze w szpitalu nie ma podziału na tych lepszych i gorszych. Wszyscy leżą w dusznych salach, wszyscy poddawani są podobnej terapii, wszyscy jednakowo cierpią, wszyscy odczuwają ten sam strach w obliczu ciężkiej choroby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak oprócz choroby w dosłownym tego słowa znaczeniu mamy również inny jej rodzaj. Chodzi o chorobę trawiącą państwo, w którym rozgrywa się akcja powieści. Komunizm niczym rak drąży wszystkich, którzy wpadli w jego szpony. I tych na wierchuszce i tych dla których los był mniej łaskawy. Właśnie to porównanie totalitarnego państwa do raka było głównym powodem, dla którego cenzura zakazała wydanie książki. Nastąpiło to dopiero na zachodzie w 1968 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując książka niesamowita w swej prostocie. Sołżenicyn świetnie nakreślił sylwetki swoich bohaterów. Dużą rolę odegrały na pewno osobiste doświadczenia autora w walce z chorobą nowotworową, ale niezprzeczalnie ogromny wkład miał również niezwykły talent pisarski do mówienia prosto o rzeczach trudnych. Dla mnie majstersztyk!!! &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Na koniec cytat z książki, który szczególnie zapadł mi w serce:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;„To nie dobrobyt czyni nas szczęśliwymi lecz dobroć i sposób widzenia własnego życia. I jedno i drugie zawsze zależy od nas samych: człowiek zawsze może być szczęśliwy, jeśli tylko tego zechce, i nikt nie jest w stanie mu przeszkodzić.” &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-8331143597108579787?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/8331143597108579787/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/08/oddzia-chorych-na-raka-aleksander.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/8331143597108579787'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/8331143597108579787'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/08/oddzia-chorych-na-raka-aleksander.html' title='&quot;Oddział chorych na raka&quot; Aleksander Sołżenicyn'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SoKF3REc82I/AAAAAAAACeA/SXyLJmjgFcU/s72-c/oddzial.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-4332921250742364380</id><published>2009-07-14T12:53:00.022+02:00</published><updated>2009-07-14T13:34:45.322+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2009 roku'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróżnicze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><title type='text'>"Rio Anaconda" Wojciech Cejrowski</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/Slxj1-4F1jI/AAAAAAAACdk/PPsIc9Q7PgE/s1600-h/rio.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 202px; FLOAT: left; HEIGHT: 300px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5358267435726526002" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/Slxj1-4F1jI/AAAAAAAACdk/PPsIc9Q7PgE/s400/rio.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Wojciecha Cejrowskiego nikomu przedstawiać nie trzeba. Wszyscy zapewne znają też jego filmy z podróży emitowane w TVP. Jeśli jest jednak jeszcze ktoś kto nie czytał jego książek to koniecznie musi to nadrobić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rio Anaconda to opowieść o wyprawie w głąb amazońskiej dżungli w poszukiwaniu plemienia Carapana - jednego z ostatnich dziko żyjących plemiom Indiańskich. Wyprawa pełna tajemnicy i magii. Ile jest w niej prawdy, a ile fikcji? Tego po odbyciu podróży chyba nie wie sam autor.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tę książkę po prostu trzeba przeczytać. Kto jeszcze nie czytał koniecznie niech sięga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja z niecierpliwością czekam na kolejne książki pana Cejrowskiego.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-4332921250742364380?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/4332921250742364380/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/07/rio-anaconda-wojciech-cejrowski.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/4332921250742364380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/4332921250742364380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/07/rio-anaconda-wojciech-cejrowski.html' title='&quot;Rio Anaconda&quot; Wojciech Cejrowski'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/Slxj1-4F1jI/AAAAAAAACdk/PPsIc9Q7PgE/s72-c/rio.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-937949221646211836</id><published>2009-07-14T09:05:00.029+02:00</published><updated>2009-07-14T12:38:38.846+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2009 roku'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kryminał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura szwedzka'/><title type='text'>"Dzwon śmierci" Kerstin Ekman</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SlxgDQdIsTI/AAAAAAAACdc/c0gdeDlmlOA/s1600-h/dzwon_smierci.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 222px; FLOAT: left; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5358263265737093426" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SlxgDQdIsTI/AAAAAAAACdc/c0gdeDlmlOA/s320/dzwon_smierci.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Sezon polowań na łosie. Kilku myśliwych z małego miasteczka jak zwykle co roku zbiera się aby wziąć udział w polowaniu. Przed polowaniem jak zwykle wielkie napięcia oczekiwanie. Na jednym ze spotkań przygotowawczych, po suto zakrapianej alkoholem kolacji cała grupa wybiera się autobusem po znajomego na stację kolejową. Po drodze śmiertelnie potrącają kobietę. W szoku zacierają ślady zbrodni i umawiają się na milczenie. Czy aby wszyscy wytrzymają ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Nie przeczytałam w swoim życiu zbyt wielu kryminałów, ale te które czytałam raczej były skonstruowane na zasadzie morderstwo - poszukiwanie zabójcy. Tutaj też mamy morderstwo, ale zabójca jest nam znany. Nie interesuje nas kto popełnił zbrodnię tylko co zrobi sprawca w obliczu popełnionego morderstwa. Sprawę kompikuje dodatkowo to, że sprawców jest więcej, a dodatkowo mamy świadka całego zdarzenia, który szantażuje pozostałych...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Świetny kryminał psychologiczny. Polecam! &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-937949221646211836?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/937949221646211836/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/07/dzwon-smierci-kerstin-ekman.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/937949221646211836'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/937949221646211836'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/07/dzwon-smierci-kerstin-ekman.html' title='&quot;Dzwon śmierci&quot; Kerstin Ekman'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SlxgDQdIsTI/AAAAAAAACdc/c0gdeDlmlOA/s72-c/dzwon_smierci.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-1669918705023011585</id><published>2009-05-24T23:02:00.010+02:00</published><updated>2009-05-24T23:11:14.510+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wieści ze świata'/><title type='text'>Nike 2009</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Nike jest nagrodą za najlepszą książkę roku. Przyznawana jest zawsze w pierwszą niedzielę października, w tym roku po raz 13. W konkursie mogą startować wszystkie gatunki literackie. Nagrody nie można podzielić ani nie przyznać. Dotyczy tylko autorów żyjących. Zwycięzca wyłaniany jest w trzech etapach. Pierwszy to 20 nominacji, drugi to wybór siedmiu finalistów. Decyzję o przyznaniu nagrody jury podejmuje w dniu jej wręczenia. Zwycięzca otrzymuje 100 tys. zł i statuetkę Nike dłuta prof. Gustawa Zemły. Fundatorami Nike są "Gazeta Wyborcza" i Fundacja Agory.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Nominowani w 2009 roku:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Powieści&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;•  "Fabryka muchołapek", Andrzej Bart, wydawnictwo WAB Warszawa&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;•  "Kieszonkowy atlas kobiet", Sylwia Chutnik, wydawnictwo ha!art Kraków&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;•  "Balzakiana", Jacek Dehnel, wydawnictwo WAB Warszawa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;•  "Bambino", Inga Iwasiów, wydawnictwo Świat Książki Warszawa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;•  "Gesty", Ignacy Karpowicz, wydawnictwo Wydawnictwo Literackie Kraków&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;•  "Pałac Ostrogskich", Tomasz Piątek, wydawnictwo WAB Warszawa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;•  "Marsz Polonia", Jerzy Pilch, wydawnictwo Świat Książki Warszawa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;•  "Królowa tiramisu", Bohdan Sławiński, wydawnictwo Jacek Santorski Warszawa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;•  "Czarna Matka", Wojciech Stamm, wydawnictwo WAB Warszawa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Opowiadania&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;•  "Podwójny krajobraz", Irit Amiel, wydawnictwo Prószyński i S-ka Warszawa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;•  "Capcarap", Artur Daniel Liskowacki, wydawnictwo Forma Szczecin&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Poezja&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;•  "Antypody", Sławomir Elsner, wydawnictwo Biuro Literackie Wrocław&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;•  "Inne tempo", Jacek Gutorow, wydawnictwo Biuro Literackie Wrocław&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;•  "Baw się", Roman Honet, wydawnictwo Biuro Literackie Wrocław&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;•  "Utwór o matce i ojczyźnie", Bożena Keff, wydawnictwo ha!art. Kraków&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;•  "Król festynów", Paweł Kojno Konnak, wydawnictwo Instytut Mikołowski Mikołów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;•  "Piosenka o zależnościach i uzależnieniach", Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, wydawnictwo Biuro Literackie Wrocław&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Dramat&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;•  "Między nami dobrze jest", Dorota Masłowska, wydawnictwo Lampa i Iskra Boża Warszawa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Eseje&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;•  "Księga ocalonych snów", Krystyna Sakowicz, wydawnictwo Forma Szczecin&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;•  "Gulasz z turula", Krzysztof Varga, wydawnictwo Czarne Wołowiec&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;źródło: &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75475,6632611,Szczesliwa_trzynastka.html"&gt;http://wyborcza.pl/1,75475,6632611,Szczesliwa_trzynastka.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-1669918705023011585?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/1669918705023011585/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/05/nike-2009.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/1669918705023011585'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/1669918705023011585'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/05/nike-2009.html' title='Nike 2009'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-2980909439592241336</id><published>2009-05-21T20:30:00.032+02:00</published><updated>2009-05-24T22:04:54.336+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2009 roku'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura argentyńska'/><title type='text'>"Dom z papieru" Carlos Maria Dominguez</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/Shml6I9-qKI/AAAAAAAACSA/iE4mJkMIHNI/s1600-h/dom+z+papieru.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 155px; height: 280px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/Shml6I9-qKI/AAAAAAAACSA/iE4mJkMIHNI/s400/dom+z+papieru.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5339481251482871970" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;"Gdy Bluma Lennon, pochłonięta lekturą wierszy Emily Dickinson, ginie pod kołami samochodu, jej kolega, profesor literatury z Uniwersytetu w Cambridge, dochodzi do wniosku, że książki są niebezpieczne. Kilka dni później odbiera zaadresowaną do Blumy tajemniczą kopertę z Urugwaju, w której jest tylko powalany cementem egzemplarz Smugi cienia Conrada. Zafascynowany tą niezwykłą przesyłką wykładowca postanawia odnaleźć nadawcę i udaje się w podróż na drugą półkulę. Wkrótce staje oko w oko z donkiszotowskim szaleństwem, które w tym przypadku przybrało formę niepohamowanej miłości do książek i księgozbiorów." &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;(nota wydawcy)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Niesamowita opowieść o miłości do książek. Miłości, która zamienia się w obłęd. Doprowadza do bankructwa i szaleństwa. &lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;Polecam wszystkim miłośnikom książek aby zobaczyli, jak ważny jest umiar w tym co robimy:)  &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Swoją drogą ciekawe jak daleka droga jest od zwykłego zamiłowania do czytania i nabywania książek do obłędu, który każe "&lt;em&gt;opracowywać system liczb fraktalnych, wystarczająco otwartych, by pozwolić na układanie książek zgodnie z kryteriami dynamicznymi (nigdy nie domniemanymi)"&lt;span style="font-size:85%;"&gt;(*)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;? &lt;/p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;(*) Carlos Maria Dominguez, "Dom z papieru", Świat Książki, Warszawa 2005, str.58 &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-2980909439592241336?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/2980909439592241336/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/05/dom-z-papieru-carlos-maria-dominguez.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/2980909439592241336'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/2980909439592241336'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/05/dom-z-papieru-carlos-maria-dominguez.html' title='&quot;Dom z papieru&quot; Carlos Maria Dominguez'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/Shml6I9-qKI/AAAAAAAACSA/iE4mJkMIHNI/s72-c/dom+z+papieru.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-9159034513106460292</id><published>2009-05-21T20:02:00.007+02:00</published><updated>2009-05-21T20:27:42.726+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2009 roku'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura niemiecka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dramat'/><title type='text'>"Lektor" Bernhard Schlink</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/ShWYghmy75I/AAAAAAAACRo/pe4Pdg0cFLM/s1600-h/lektor.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 281px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/ShWYghmy75I/AAAAAAAACRo/pe4Pdg0cFLM/s400/lektor.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338340617861918610" /&gt;&lt;/a&gt;Piękna książka i zarazem dziwna. Romans między dojrzałą kobietą i nastolatkiem to tylko jeden z wielu problemów w niej poruszonych. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Autor całkowicie wyzbył się oceniania. Książka pozbawiona jest jakichkolwiek emocji. Ta suchość trochę przeraża. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Lektura warta przeczytania. Myślę, że jeszcze wrócę do tej książki, bo zawarte jest w niej tak wiele problemów, że za każdym razem odkrywamy coś nowego.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Koniecznie muszę obejrzeć film, bo wydaje mi się, że reżyser miał tu duże pole do popisu i jesli wykorzystał swój potencjał to film może być nawet lepszy od książki?&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-9159034513106460292?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/9159034513106460292/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/05/lektor-bernhard-schlink.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/9159034513106460292'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/9159034513106460292'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/05/lektor-bernhard-schlink.html' title='&quot;Lektor&quot; Bernhard Schlink'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/ShWYghmy75I/AAAAAAAACRo/pe4Pdg0cFLM/s72-c/lektor.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-6529432120646445000</id><published>2009-05-16T09:52:00.001+02:00</published><updated>2009-05-16T10:01:54.679+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nowe nabytki'/><title type='text'>Majowe nabytki</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Ostatnio raczę się słońcem i zielenią przez to mało czytam, ale… za to dużo zbieram:) Moje ostatnie nabytki prezentują się tak:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/Sg5y1fEsN1I/AAAAAAAACRI/ATQDKxvZ7uM/s1600-h/nabytki_majowe2009.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 358px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/Sg5y1fEsN1I/AAAAAAAACRI/ATQDKxvZ7uM/s400/nabytki_majowe2009.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5336328871680423762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;„Autoportret reportera”&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt; i &lt;strong&gt;&lt;em&gt;„Nie ogarniam świata”&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt; - jako kontynuacja fascynacji Ryszardem Kapuścińskim&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;„Świat na krawędzi ze Stanisławem Lemem rozmawia Tomasz Fiałkowski”,&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt; bo Lem fascynuje mnie od zawsze;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;„Piąte dziecko”&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt; Doris Lessing - bo noblistka i trzeba mieć coś do powiedzenia na temat jej twórczości;&lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;divalign&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;„Czerwone i czarne”&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt; Stendhala jako próba zapoznania się z arcydziełami literatury światowej&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;„Przyślę Panu list i klucz”&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt; Marii Pruszkowskiej zdobyte na allegro. Słyszałam, że to książka o książkach więc jakże jej tu nie przeczytać?:)&lt;divalign&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;divalign&gt;&lt;divalign&gt;&lt;divalign&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;„Smażone, zielone pomidory”&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt; Fannie Flagg zawsze chciałam przeczytać. Nadażyła się okazja więc cóż:)&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;„Psy z Rygi”, „O krok”,&lt;/strong&gt; bo Mankell no i cena!!! (5zł za sztukę w &lt;a href="http://www.dedalus.pl/"&gt;http://www.dedalus.pl/&lt;/a&gt; );&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;„Gwiazda mórz”&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt; Joseph O’Connor, bo gdzieś czytałam pozytywną opinię na jej temat, a i cena była zachęcająca; &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/divalign&gt;&lt;/divalign&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-6529432120646445000?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/6529432120646445000/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/05/majowe-nabytki.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/6529432120646445000'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/6529432120646445000'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/05/majowe-nabytki.html' title='Majowe nabytki'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/Sg5y1fEsN1I/AAAAAAAACRI/ATQDKxvZ7uM/s72-c/nabytki_majowe2009.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-1073056853560038639</id><published>2009-05-10T10:51:00.000+02:00</published><updated>2009-05-10T19:44:47.071+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2009 roku'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><title type='text'>"Podróże z Herodotem" Ryszard Kapuściński</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SgatecpKPfI/AAAAAAAACQo/8k7bmUv2Wu0/s1600-h/herodot2.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 306px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SgatecpKPfI/AAAAAAAACQo/8k7bmUv2Wu0/s400/herodot2.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5334141547263442418" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;Jest rok 1955. Kapuściński rozpoczyna swoją pierwszą pracę w redakcji gazety "Sztandar Młodych". Jako początkujący reporter jeździ po kraju śladem nadsyłanych do redakcji listów. Ale od kiedy tylko pamieta jego marzeniem jest przekroczenie granicy:&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt; &lt;em&gt;"Chciałem tylko, żeby gdzieś przekroczyć granicę, wszystko jedno którą, bo ważny dla mnie był nie cel, nie kres, nie meta, ale sam niemal mistyczny i transcendentny akt przekroczenia granicy."&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jego marzenie wkrótce się spełnia i autor rozpoczyna wielką wędrówkę życia - przekraczanie granic. W swoją pierwszą podróż za granicę, od swojej redakcyjnej szefowej, dostaje "Dzieje" Herodota, które odtąd towarzyszyć mu będą w podróżach po świecie.  &lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;em&gt;"Aby się przed prowincjonalizmem czasu uchronić, wyprawiałem się w świat Herodota. Mój doświadczony, mądry Grek był mi przewodnikiem. Wędrowaliśmy razem latami. I choć najlepiej podróżuje się samemu, myślę, że nie przeszkadzaliśmy sobie - dzieliła nas odległość dwóch i pół tysiąca lat i jeszcze inny rodzaj dystansu, biorący się z mojego poczucia respektu - bo choć w stosunku do innych Herodot był zawsze prosty, życzliwy i łagodny, zawsze miałem poczucie, ze obcuję z olbrzymem.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;em&gt;W ten sposób moje podróże miały podwójny wymiar: odbywały się jednocześnie - w czasie (do starożytnej Grecji, Persji, do Scytów) i w przestrzeni (bieżąca praca w Afryce, Azji, Ameryce Łacińskiej). Przeszłość istniała w teraźniejszości, oba te czasy łączyły się, tworząc nieprzerwany strumień historii."&lt;/em&gt; &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Trudno cokolwiek mądrego mi napisać o tej książce, bo ta książka przytłacza mądrością. Na każdej z jej stron, w każdym niemal zdaniu kryje się tyle mądrości, że nie jestem w stanie nic przytoczyć. Trzeba by cytować, ale musiałabym przepisać 99% tekstu. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Kapuściński powala na kolana. Swoją życiową mądrością, swoim doświadczeniem, swoją umiejętnością dzielenia się wiedzą. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Z całym przekonaniem mogę stwierdzić, że Ryszard Kapuściński jest naszym współczesnym Herodotem, przekraczającym wszelkie granice, a &lt;em&gt;"Podróże z Herodotem"&lt;/em&gt; polecam każdemu kto chce na kilka godzin przenieść się z autorem i w czasie i w przestrzeni.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-1073056853560038639?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/1073056853560038639/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/05/podroze-z-herodotem-ryszard-kapuscinski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/1073056853560038639'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/1073056853560038639'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/05/podroze-z-herodotem-ryszard-kapuscinski.html' title='&quot;Podróże z Herodotem&quot; Ryszard Kapuściński'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SgatecpKPfI/AAAAAAAACQo/8k7bmUv2Wu0/s72-c/herodot2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-8391179133513381825</id><published>2009-04-02T14:04:00.000+02:00</published><updated>2009-04-02T14:26:20.970+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wieści ze świata'/><title type='text'>Dla miłośników twórczości Mankella</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Wszystkim maniakom czytania wiadomo zapewne, że od 2006 roku tygodnik &lt;a href="http://www.polityka.pl/strona-glowna/Menu01,1,15/"&gt;Polityka&lt;/a&gt; wypuszcza na rynek książki pod akcją &lt;em&gt;"Lato z kryminałem".&lt;/em&gt; Wiadomym jest pewnie również to, że wśród wydanych książek były również pozycje autorstwa osławionego pisarza szwedzkiego Henninga Mankella. Książki były do zdobycia w każdym kiosku i kosztowały około 15zł. To na pewno wiedzą wszyscy, ale myślę, że może nie wszyscy wiedzą, że całe te serie, z wszystkich poprzednich lat można dostać w &lt;a href="http://polityka.istore.pl/pl,category,108855,lato,z,kryminalem.html"&gt;internetowym sklepie Polityki&lt;/a&gt;, a wśród nich również i cztery kryminały Mankella. Co jeszcze ciekawsze cena jednej książki to 15zł, a co jeszcze co na pewno ucieszy każdego, w przypadku zamówienia tam książki koszty przesyłki pokrywa Polityka Spółdzielnia Pracy. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-8391179133513381825?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/8391179133513381825/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/04/dla-miosnikow-tworczosci-mankella.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/8391179133513381825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/8391179133513381825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/04/dla-miosnikow-tworczosci-mankella.html' title='Dla miłośników twórczości Mankella'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-7301423136775516889</id><published>2009-02-26T22:56:00.000+01:00</published><updated>2009-04-02T14:27:22.934+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Magiczne miejsca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wieści ze świata'/><title type='text'>Biblioteki na świecie</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Szperając w internecie natrafiłam na stronę &lt;a href="http://curiousexpeditions.org/?p=78"&gt;curiousexpeditions&lt;/a&gt;, na której autor pokusił się o wyszukanie zdjęć bibliotek świata. Zajrzyjcie tam! Niesamowite wrażenie!!! Ja wchodząc do zwykłej osiedlowej biblioteki tracę rachubę czasu i jestem pod urokiem miejsca. A gdzie dopiero jakby człowiek mógł wejść do takich miejsc ?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pochodzić wśród tej niezliczonej ilości regałów.... wejść w ten zaczarowany, magiczny świat...... &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SaZ94xVGYCI/AAAAAAAACLY/fWx8J3tns60/s1600-h/a300_l61.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5307067625170690082" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 229px; CURSOR: hand; HEIGHT: 400px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SaZ94xVGYCI/AAAAAAAACLY/fWx8J3tns60/s400/a300_l61.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; &lt;a href="http://www.rijksmuseum.nl/"&gt;&lt;center&gt;Rijksmuseum, Amsterdam&lt;/a&gt; &lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;center&gt;&lt;/center&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SaZ9wwPHtmI/AAAAAAAACLQ/hjsbZfM4Ivo/s1600-h/a300_l3.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5307067487438222946" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 268px; CURSOR: hand; HEIGHT: 400px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SaZ9wwPHtmI/AAAAAAAACLQ/hjsbZfM4Ivo/s400/a300_l3.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;center&gt;&lt;strong&gt;&lt;a href="http://www.tcd.ie/Library/about/index.php"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Trinity College Library, Dublin &lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;(największa biblioteka w Irlandii)&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/center&gt;&lt;center&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;kto powiedział, że tylko małe jest piękne...?&lt;/span&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SaZ9jp2tPeI/AAAAAAAACLI/XjivNDl7LXc/s1600-h/a300_l1.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5307067262386912738" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 305px; CURSOR: hand; HEIGHT: 400px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SaZ9jp2tPeI/AAAAAAAACLI/XjivNDl7LXc/s400/a300_l1.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;strong&gt;&lt;center&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;a href="http://www.stiftsbibliothek.ch/site/content.asp?typ=Actual&amp;amp;lang=EN&amp;amp;art=w"&gt;Abbey Library St. Gallen, Szwajcaria &lt;/a&gt;(najstarsza biblioteka w kraju)&lt;/span&gt;&lt;/center&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na mnie to działa, a na Was?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-7301423136775516889?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/7301423136775516889/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/02/biblioteki-na-swiecie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/7301423136775516889'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/7301423136775516889'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/02/biblioteki-na-swiecie.html' title='Biblioteki na świecie'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SaZ94xVGYCI/AAAAAAAACLY/fWx8J3tns60/s72-c/a300_l61.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-3643053734094820527</id><published>2009-02-26T22:00:00.000+01:00</published><updated>2009-02-26T13:56:43.576+01:00</updated><title type='text'>Mały przestój</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Zaczęłam czytać "Trzech panów w łódce..." Zabawa była wyśmienita aż w pewnym momencie zabrakło stron. Ktoś bezczelnie wyrwał (bo chyba nie zgubił) kilkanaście stron wewnątrz książki!!! I zabawa z czytaniem sie skończyła. Książka powędrowała z powrotem do biblioteki. Na kolejny egzemplarz przyjdzie mi zapewne trochę poczekać, bo akurat jest w obiegu. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ale nic to - w bibliotece czekała na mnie zamówiona pozycja "Szkarłatny płatek i biały" Zobaczyłam to tomiszcze i aż się przeraziłam kiedy ja to przeczytam?! No ale cóż, zabrałam ją do domu i pomimo tego, że w moim pokoju leży mnóstwo innych książek w kolejce ta jakby miała naklejkę "priorytet", bo natychmiast zaczęłam ją czytać... Jeśli dobrnę przez te 800 stron podzielę się wrażeniami na pewno:)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-3643053734094820527?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/3643053734094820527/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/02/may-przestoj.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/3643053734094820527'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/3643053734094820527'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/02/may-przestoj.html' title='Mały przestój'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-1603245910387901173</id><published>2009-02-08T20:12:00.000+01:00</published><updated>2009-05-24T22:13:48.733+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2009 roku'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura amerykańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historyczna'/><title type='text'>"Córka Rembrandta" Lynn Cullen</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SY9MdQsgM5I/AAAAAAAACKQ/AGYmtLXmDx0/s1600-h/okladka-180.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 180px; height: 277px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SY9MdQsgM5I/AAAAAAAACKQ/AGYmtLXmDx0/s400/okladka-180.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300539352019907474" /&gt;&lt;/a&gt;Z wielką przyjemnością i zaciekawieniem przeczytałam opowieść o córce jednego z największych artystów europejskich. &lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;W tle XVII-wiecznego Amsterdamu poznajemy Cornelię, córkę Hendrickje i Rembrandta, która mieszka z ojcem oraz swoim przyrodnim bratem Titusem w rzemieślniczej części miasta - dzielnicy Jordaan. Matkę zabiera zaraza, a Titus żeni się i wyprowadza z domu. Cornelia zostaje sama ze zdziwaczałym ojcem, który całe dnie poświęca na malowanie obrazów, do których natchnienia daje mu Bóg, a których nikt nie chce kupować. Jej życie upływa na przygotowywaniu posiłków oraz czytaniu w ukryciu książek. Czasami służy ojcu jako manekin do wyrażenia pozy, nigdy jako główny temat obrazu. Często też nachodzą ją wspomnienia czasów, w których żyła jej matka.  &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Dlaczego Rembrandt nigdy nie ożenił się z Hendrickje, matką Cornelii? Dlaczego jego córka nigdy nie była głównym obiektem jego obrazów tak jak pozostali członkowie rodziny? Dlaczego Rembrandt nie przekazał córce swoich umiejętności malarskich? Jaka zagadka przeszłości dręczy dziewczynę?&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Rembrandt już za życia stał się sławnym i cenionym malarzem. Jego obrazy bardzo wcześnie przyniosły mu ogromną popularność i pieniądze. Jego kontrowersyjne poczynania spowodowały jednak, że stopniowo stracił szacunek i uznanie. Jego reputacja pogorszyła się a on stał się człowiekiem biednym i zdziwaczałym.  &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;"Córka Rembrandta" to fikcyjna opowieść, która narodziła się z zainteresowania autorki dziełami i życiem Rembrandta oraz badań naukowych nad Amsterdamem w okresie Złotego Wieku tego Miasta. Autorka zaznacza, że nie jest to powieść historyczna, ale mimo wielu fikcyjnych postaci i sytuacji starała się "&lt;em&gt;poprowadzić opowieść tak blisko faktów, jak tylko to było możliwe&lt;/em&gt;". &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Czytając książkę mamy również okazję poznać wizję autorki co do okoliczności powstawania różnych dzieł Rembrandta. I tak na przykład do obrazu pt. "Żydowska narzeczona", o której bohaterowie książki mówią "Najwznioślejsza miłość" pozowała córka Cornelia wraz z uczniem Rembrandta, młodym Neelem. Praca nad obrazem trwała ponad miesiąc. 200 lat później, oglądając ten obraz, Vincent van Gogh powiedział: &lt;em&gt;"Za możliwość spędzenia przed tym obrazem dwóch tygodni o chlebie i wodzie oddałbym całe dziesięt lat życia"&lt;/em&gt;.  &lt;p align="center"&gt; &lt;br /&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 288px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SY87Dx7TK7I/AAAAAAAACJY/L1I-Cy6TquM/s400/zydowska+narzeczona.jpg" border="0" alt="" p="" /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;"Żydowska narzeczona"&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Możliwość spojrzenia na obrazy mistrza światłocienia w ten sposób powoduje iż sami bardziej zwracać zaczynamy uwagę na szczegóły i bardziej zastanawiamy się nad historią powstania danego dzieła.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt; &lt;/p&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SY88Ev-TN7I/AAAAAAAACJg/23Ul6lVhTtE/s1600-h/rembrandt_Bathsheba+at+her+bath.jpeg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 396px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SY88Ev-TN7I/AAAAAAAACJg/23Ul6lVhTtE/s400/rembrandt_Bathsheba+at+her+bath.jpeg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300521338733279154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;"Batszeba w kąpieli"&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SY8_N_6IvFI/AAAAAAAACJo/9lIBlo-h_jc/s1600-h/saskia+jako+flora.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 313px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SY8_N_6IvFI/AAAAAAAACJo/9lIBlo-h_jc/s400/saskia+jako+flora.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300524796164488274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;"Saskia jako Flora"&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SY9O_KTZPJI/AAAAAAAACKY/6v2tN03-KX4/s1600-h/Anatomy_lesson_by_Professor_Deyman.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 303px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SY9O_KTZPJI/AAAAAAAACKY/6v2tN03-KX4/s400/Anatomy_lesson_by_Professor_Deyman.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300542133442788498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;"Lekcja anatomii doktora Deymana"&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SY8_fRrztyI/AAAAAAAACJw/NJu34banPUk/s1600-h/straz+nocna.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 333px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SY8_fRrztyI/AAAAAAAACJw/NJu34banPUk/s400/straz+nocna.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300525092994004770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;"Straż nocna"&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Polecam stronę &lt;a href="http://www.vid.ranking-ofe.info/link-Rembrandt"&gt;encyklopedii multimedialnej&lt;/a&gt;, na której można zapoznać się z biografią mistrza światłocienia, jak również obejrzeć kilka jego prac w dużej rozdzielczości. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;W Polsce znajdują się trzy obrazy Rembrandta:&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SY9K1CpwfYI/AAAAAAAACJ4/ZNHQu_x16KE/s1600-h/Rembrandt_Krajobraz_z_miłosiernym_Samarytaninem.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 277px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SY9K1CpwfYI/AAAAAAAACJ4/ZNHQu_x16KE/s400/Rembrandt_Krajobraz_z_miłosiernym_Samarytaninem.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300537561543900546" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;"Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem"  Muzeum Czartoryskich w Krakowie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SY9LL-JdRYI/AAAAAAAACKA/S3GD2vAR2QA/s1600-h/ojciec+zydowskiej+narzeczonej.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 301px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SY9LL-JdRYI/AAAAAAAACKA/S3GD2vAR2QA/s400/ojciec+zydowskiej+narzeczonej.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300537955471672706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;"Ojciec żydowskiej narzeczonej"  Zamek Królewski w Warszawie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SY9LsnfnOXI/AAAAAAAACKI/OPxR4CeLMSE/s1600-h/dziewczyna+w+kapeluszu.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 274px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SY9LsnfnOXI/AAAAAAAACKI/OPxR4CeLMSE/s400/dziewczyna+w+kapeluszu.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300538516326267250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;"Dziewczyna w kapeluszu" Zamek Królewski w Warszawie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Na okładce książki można przeczytać:&lt;em&gt; "&lt;/em&gt;&lt;em&gt;Pochłaniająca, świetnie opowiedziana historia z pewnością natchnie każdego czytelnika do gorączkowych poszukiwań reprodukcji obrazów Rembrandta."&lt;/em&gt;  To jest prawda. Już w trakcie czytania próbowałam znaleźć  reprodukcje jego prac. Z większą uwagą zaczęłam przyglądać się szczegółom.  Dla kogoś kto nie ma możliwości obejrzenia w oryginale jego największych dzieł internet staje sie nie lada pomocą.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-1603245910387901173?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/1603245910387901173/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/02/corka-rembrandta-lynn-cullen.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/1603245910387901173'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/1603245910387901173'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/02/corka-rembrandta-lynn-cullen.html' title='&quot;Córka Rembrandta&quot; Lynn Cullen'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SY9MdQsgM5I/AAAAAAAACKQ/AGYmtLXmDx0/s72-c/okladka-180.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-7426894268679111433</id><published>2009-02-01T20:58:00.000+01:00</published><updated>2009-02-01T22:09:20.953+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2009 roku'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura brytyjska'/><title type='text'>"W pętli" Nicholas Evans</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SYYOcdPABqI/AAAAAAAACHA/v2yTufN5WxM/s1600-h/wpetli.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 175px; height: 250px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SYYOcdPABqI/AAAAAAAACHA/v2yTufN5WxM/s400/wpetli.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5297937893694637730" /&gt;&lt;/a&gt;Akcja "W pętli" rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych, a dokładniej w Montanie - stanie USA przy granicy z Kanadą. Na terenach tych farmerzy wypasają swoje bydło. Tereny te zamieszkiwane są również przez wilki. Pewnego razu miasteczko Hope paraliżuje wiadomość o próbie ataku wilka na ludzkie dziecko. Informacja trafia do federacji obrony tych zwierząt skąd zostają przysłani specjaliści, którzy mają stwierdzić czy rzeczywiście napadu dokonał wilk i czy istnieje dalsze zagrożenie atakami ze strony tych zwierząt.&lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;Do Montany przybywa Helen Ross, dwudziestodziewięcioletnia biolog,  której zadaniem jest wytropienie i obserwacja wilków, ewentualnie podjęcie decyzji co do przeniesienia ich w inne tereny - tak aby nie zagrażały bezpośrednio zwierzętom hodowalnym ani domostwom ludzi.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Od tej chwili zaczyna się wojna obrońców tych zwierząt z farmerami, którzy nienawidzą tych zwierząt i za wszelką cenę próbują się ich pozbyć ze swojego terytorium,  gdyż rzekomo atakują one ich zwierzęta powodując tym samym ogromne straty finansowe. Wilki są natomiast pod ścisłą ochroną, a więc zabicie jakiegokolwiek z nich wiąże się z surowymi karami łącznie z pozbawieniem wolności. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Książka nie jest żadnym zbiorem naukowych informacji o tych zwierzętach. Jest raczej powieścią kryminalno - miłosno - obyczajową z wilkami w tle. Więcej informacji o wilkach zdobyłam z internetu niż z tej książki. Warto wcześniej przeczytać choćby &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wilk"&gt;te informacje&lt;/a&gt; ogólne zamieszczone  w wikipedii aby dowiedzieć się czegoś więcej o wilkach przed przeczytaniem książki. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Szkoda, że autor nie pokusił się o bardziej szczegółowe ukazanie nam tych zwierząt i ich zwyczajów, bo książka zyskałaby na pewno na swej wartości edukacyjnej. Mimo wszystko jest to miła lektura, którą czyta się szybko i przyjemnie. &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-7426894268679111433?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/7426894268679111433/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/02/akcja-w-petli-rozgrywa-sie-w-stanach.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/7426894268679111433'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/7426894268679111433'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/02/akcja-w-petli-rozgrywa-sie-w-stanach.html' title='&quot;W pętli&quot; Nicholas Evans'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SYYOcdPABqI/AAAAAAAACHA/v2yTufN5WxM/s72-c/wpetli.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-1079896025249787487</id><published>2009-01-26T22:18:00.000+01:00</published><updated>2009-01-26T23:22:09.480+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2009 roku'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura brytyjska'/><title type='text'>"Długa droga w dół" Nick Hornby</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SX43BFuIQxI/AAAAAAAACF0/x48qF4ZhzaA/s1600-h/hornby.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 321px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SX43BFuIQxI/AAAAAAAACF0/x48qF4ZhzaA/s400/hornby.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295730703689335570" /&gt;&lt;/a&gt;W sylwestrową noc z londyńskiego wieżowca chce skoczyć facet. Z premedytacją postanawia się zabić. Niestety okazuje się, że nie jest to sprawą prostą, bo na tym samym dachu pojawiają się jeszcze trzy inne osoby z tym samym zamiarem.  Skakanie z dachu w obecności innych nie jest już takie łatwe. &lt;p align="justify"&gt;Hornby przedstawia nam cztery różne odmienne postaci, które łączy jeden cel - pragnienie śmierci. Każda z tych osób chce umrzeć, każda z innego powodu. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Poznajemy  Maureen - kobietę, która od 17 lat wychowuje niepełnosprawne dziecko, Jess - zbuntowaną nastolatkę, Martina - który poprzez błędy traci rodzinę, pracę i dobrą opinię oraz JJ, którego na dach przywodzi zawód spowodowany utratą dziewczyny oraz rozpad zespołu bez którego nie wyobraża sobie życia.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Czworo całkiem obcych sobie ludzi, każdy z innego środowiska, w innym wieku, z innym bagażem doświadczeń.  Wszyscy w mniejszym lub większym stopniu cierpiący na depresję, która zaprowadza ich na dach wieżowca.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Momentami śmiesznie, momentami smutno do granic. Trochę niezłego dowcipu, więcej jednak monotonii dialogów i poczucia że prowadzą fabułę w kiepskim kierunku.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Jak czytałam tę książkę przypomniało mi się pewne graffitti, które widziałam kiedyś na jednym z  murów: &lt;em&gt;"Jeśli myślisz, że ci źle - zobacz jak żyją inni"&lt;/em&gt;.  Myślę, że Hornby to właśnie miał na celu. Ukazanie różnych odmiennych życiowo sytuacji i problemów przy których nasze wydają się śmiesznie błahe...  Czy mu się to udało - mi się wydaje, że nie do końca, aczkolwiek jeśli książka powoduje, że zaczynamy myśleć i zastanawiać się to mimo wszystko warta jest wysiłku aby ją przeczytać.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-1079896025249787487?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/1079896025249787487/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/01/duga-droga-w-d-nick-hornby.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/1079896025249787487'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/1079896025249787487'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/01/duga-droga-w-d-nick-hornby.html' title='&quot;Długa droga w dół&quot; Nick Hornby'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SX43BFuIQxI/AAAAAAAACF0/x48qF4ZhzaA/s72-c/hornby.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-788578925913536647</id><published>2009-01-10T21:23:00.000+01:00</published><updated>2009-01-10T21:34:42.854+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nowe nabytki'/><title type='text'>Moje zdobycze</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Dotarły moje zamówione książki z &lt;a href="http://www.oczytani.pl/"&gt;oczytanych&lt;/a&gt;. To moje pierwsze zamówienie w tej księgarni internetowej. Miałam pewne obawy, ale jak po dwóch dniach do moich drzwi zapukał listonosz z przesyłką wątpliwości zostały rozwiane. Jednym słowem dobra to firma. Szybko, tanio i solidnie. Pięknie zapakowane i bezpiecznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SWkFrB7XA-I/AAAAAAAACFs/n6yux5UaNGo/s1600-h/nabytki_styczen2009.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SWkFrB7XA-I/AAAAAAAACFs/n6yux5UaNGo/s400/nabytki_styczen2009.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5289765474133279714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stos książek do przeczytania rośnie... a do emerytury jeszcze daleko:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-788578925913536647?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/788578925913536647/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/01/moje-zdobycze.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/788578925913536647'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/788578925913536647'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/01/moje-zdobycze.html' title='Moje zdobycze'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SWkFrB7XA-I/AAAAAAAACFs/n6yux5UaNGo/s72-c/nabytki_styczen2009.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-3138488835695830486</id><published>2009-01-05T05:18:00.000+01:00</published><updated>2010-02-16T13:19:48.866+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2009 roku'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura amerykańska'/><title type='text'>"Aparat, który dała mi matka" Susanna Kaysen</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SWEGlhbJdWI/AAAAAAAACDM/C01wJyRZP_M/s1600-h/aparat.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287514679206835554" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 180px; CURSOR: hand; HEIGHT: 275px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SWEGlhbJdWI/AAAAAAAACDM/C01wJyRZP_M/s400/aparat.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Są takie schorzenia, na które medycyna nie zna lekarstwa. Co dzieje się z człowiekiem kiedy medycyna jest bezsilna, a nasze życie zaczyna przypominać nieustającą walkę z bólem? &lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;O tym właśnie jest ta książka. Przynajmniej taki był zamysł autorki, która opisując swoje własne zmagania z bólem pewnej części ciała chciała ukazać co dzieje się z naszym życiem kiedy dolega nam jakieś schorzenie, którego nie da się jednoznacznie zdiagnozować ani wyleczyć. Do mnie jednak ten sposób przekazu nie przemawia. Wulgaryzm i ordynarność to wszystko co można tu znaleźć. Wkurzał mnie język, którym posługuje się autorka i jej beznadziejny partner, którego zainteresowania kręciły się tylko wokół własnego interesu (dosłownie i w przenośni).    &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Jeśli jest to rzeczywiście osobisty pamiętnik no to tylko współczuć kobiecie takiego faceta. Jeśli jednak postać mężczyzny takiego pokroju pojawia się tam tylko dlatego aby ukazać co dzieje się w relacjach damsko - męskich to niezbyt udane ukazanie sytuacji.   &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Ale żeby tego było mało to już pod koniec książki pojawia się taki oto tekst:&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;em&gt;"Antybiotyki nie zabiają wirusów. Zabijają bakterie, rzekłam. Zdenerwowałam się, że tego nie wie. To jest jak grypa, mówiłam. Jak się dostanie grypy, nikt nie potrafi jej wyleczyć. To wirus. Tak jak AIDS." (str. 97)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Mnie za to denerwuje, że ktoś nie wie, że AIDS to nie wirus. Nie wiem tylko kto tego nie wie - autorka książki czy tłumaczka...?&lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-3138488835695830486?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/3138488835695830486/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/01/aparat-ktry-daa-mi-matka-susanna-kaysen.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/3138488835695830486'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/3138488835695830486'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/01/aparat-ktry-daa-mi-matka-susanna-kaysen.html' title='&quot;Aparat, który dała mi matka&quot; Susanna Kaysen'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SWEGlhbJdWI/AAAAAAAACDM/C01wJyRZP_M/s72-c/aparat.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-2904670060911368174</id><published>2009-01-03T12:59:00.000+01:00</published><updated>2009-04-02T14:35:28.947+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wieści ze świata'/><title type='text'>Styczniowe atrakcje...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Styczeń = długi miesiąc +  zero kasy. Ale sprzedawcy dobrze wiedzą jak pogłębić i tak wielką dziurę w naszym portfelu. Obniżają ceny i kuszą, kuszą, kuszą...  Na stronie &lt;a href="http://www.oczytani.pl/"&gt;www.oczytani.pl&lt;/a&gt; można wybrać fajne książki za niewielkie pieniądze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doliczając nawet przesyłkę wychodzi baardzo atrakcyjnie.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wystarczy podać przykład:&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color:#c0c0c0;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;"Leven. Opowieść o toruńskim kupcu, krwawych zbrodniach, śpiewających żabach i czupurnej piekareczce"&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt; &lt;/span&gt;Tomasz Szlendak&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="color:#ff0000;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;a href="http://www.merlin.pl/"&gt;Merlin&lt;/a&gt; - 30zł&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; ;  &lt;strong&gt;&lt;span style="color:#009900;"&gt;&lt;a href="http://www.oczytani.pl/"&gt;oczytani &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color:#ff0000;"&gt;10,50zł&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color:#c0c0c0;"&gt;"Kraków. Przewodnik ilustrowany." &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;span style="color:#666666;"&gt;Bogusław Michalec&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#009900;"&gt;&lt;em&gt; &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color:#009900;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color:#009900;"&gt;&lt;a href="http://merlin.pl/Krakow_Boguslaw-Michalec%20%20/browse/product/1,514811.html"&gt;Merlin&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color:#ff0000;"&gt;46,50zł&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;em&gt;;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color:#009900;"&gt; &lt;a href="http://www.oczytani.pl/index.php?d=szukaj&amp;amp;szukaj=krak%C3%B3w&amp;amp;szukaj_opis=1&amp;amp;x=0&amp;amp;y=0"&gt;oczytani&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color:#ff0000;"&gt;25,90zł&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnie wiele innych księgarni robi takie wietrzenie magazynów, ale ja już nigdzie więcej nie zaglądam, bo źle wpływa to na moje zdrowie, nie mówiąc już o czarnej dziurze na koncie....&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-2904670060911368174?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/2904670060911368174/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/01/styczniowe-atrakcje.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/2904670060911368174'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/2904670060911368174'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/01/styczniowe-atrakcje.html' title='Styczniowe atrakcje...'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-5352479471505199865</id><published>2008-11-22T20:01:00.000+01:00</published><updated>2010-02-16T13:18:03.438+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kryminał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura szwedzka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2008 roku'/><title type='text'>"Mężczyzna, który się uśmiechał" Henning Mankell</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SSwLi7d9JFI/AAAAAAAAB-A/SLiEYH0kqg4/s1600-h/mankell.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 315px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SSwLi7d9JFI/AAAAAAAAB-A/SLiEYH0kqg4/s400/mankell.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5272601958450799698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;O Mankellu czytałam już na różnych blogach o książkach. Jego twórczość przedstawiana jest w samych superlatywach. Nie byłabym sobą jakbym nie sięgnęła po którąś z jego książek. Padło na "Mężczyznę, który się uśmiechał", bo tylko ta pozycja była dostępna w mojej bibliotece. Jak na kryminał dosyć grube czytadło. Biorąc ją do ręki zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę do tej pory niewiele miałam do czynienia z kryminałami. Zaczytywałam się w horrorach, thrillerach medycznych, romansach i książkach obyczajowych. Nigdy raczej nie miałam w rękach typowego kryminału od początku do końca. No, ale lepiej późno niż później:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka wciąga od pierwszych stron. Do tego ten mroczny skandynawski klimat. Po przeczytaniu pierwszego rozdziału okazuje sie jednak, że to już koniec. Później nie dzieje się nic. Miałam nadzieję, że oto właśnie trafiłam na niesamowity kryminał, ale po przeczytaniu połowy książki i nadal czekaniu na rozwinięcie akcji trochę mój zapał opadł. Ja wiem, że niejedno śledztwo utknie czasem w martwym punkcie, ale żeby przeznaczyć na to aż 2/3 książki?&lt;br /&gt;Nie żeby lektura pozbawiona była całkowicie akcji. Akcja jest, ale autor poświęcił jej zaledwie kilka ostatnich kartek swej powieści. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydaje mi się, że książka napisana jest nieco na siłę. Jakby Mankella gonił jakiś termin, a on jakby nie bardzo miał pomysł na to jak rozwinąć akcję.&lt;br /&gt;Niemniej jednak nie spisuję tego autora na zapomnienie i zamierzam sięgnąć również po inne jego kryminały. Być może trafiła mi się najsłabsza z jego pozycji? &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-5352479471505199865?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/5352479471505199865/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2008/11/mczyzna-ktry-si-umiecha-henning-mankell.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/5352479471505199865'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/5352479471505199865'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2008/11/mczyzna-ktry-si-umiecha-henning-mankell.html' title='&quot;Mężczyzna, który się uśmiechał&quot; Henning Mankell'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SSwLi7d9JFI/AAAAAAAAB-A/SLiEYH0kqg4/s72-c/mankell.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-9055030441182852519</id><published>2008-09-28T20:01:00.000+02:00</published><updated>2009-01-07T13:49:45.910+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróżnicze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2008 roku'/><title type='text'>"Przesunąć horyzont" Martyna Wojciechowska</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Ostatnio mam mało czasu na czytanie tego co bym chciała. Skupiam się na raczej na testach na prawo jazdy. Mam nadzieję, że przynieisie to widoczne efekty;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale wpadła mi w oko w bibliotece książka Martyny Wojciechowskiej i od razu ją zabrałam ze sobą. Najpierw przeczytały ją wszystkie znajome z pracy, potem dopiero ja.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SN9yW5c9udI/AAAAAAAABig/Rt8WfiJRiD0/s1600-h/martyna.jpg"&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SN9yW5c9udI/AAAAAAAABig/Rt8WfiJRiD0/s400/martyna.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251041428242282962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Czytałam ją jednym tchem - w parę godzin. Długo po przeczytaniu myślałam o ksiązce, Martynie i pozostałych uczestnikach. Szukałam w internecie informacji uzupełniających. Książka niesamowita - pod względem wiadomości jak i opisywanych sytuacji. Kobieta ma naprawdę coś we krwi skoro jak sama pisze - nie lubi zimna, śpi w ciepłych skarpetach, a wybiera się tam gdzie zimno jest wszechobecne i nie można sobie  wziąć i po prostu wyjść... Zdjęcia z wyprawy jeszcze bardziej mrożą krew w żyłach - szczególnie te  gdzie trzeba było przekraczać icefall.&lt;br /&gt;Mi już teraz marzną nogi jak sobie pomyślę o tej wyprawie... o ciągłych problemach z aklimatyzacją, o tych szczelinach w śniegu na kilkadziesiąt metrów.... przecież Ona mogła normalnie z tej wyprawy nie wrócić.....  bałam się za nią i tylko to, że czytałam tą książkę umacniało mnie w świadomości, że wszystko skończyło się dobrze, że Martyna wróciła z tej wyprawy cała i żywa....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam tę książkę każdemu kto chce się dowiedzieć jak wygląda wyprawa na najbardziej  komercyjną górę świata. Jak w ogóle wygląda wspinaczka na tak wysokie szczyty. Ja tam wyobrażałam sobie, że po prostu idą non stop w górę, etapami ale ciągle do przodu.... a to guzik prawda....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeczytajcie....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-9055030441182852519?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/9055030441182852519/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2008/08/przesun-horyzont-martyna-wojciechowska.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/9055030441182852519'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/9055030441182852519'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2008/08/przesun-horyzont-martyna-wojciechowska.html' title='&quot;Przesunąć horyzont&quot; Martyna Wojciechowska'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SN9yW5c9udI/AAAAAAAABig/Rt8WfiJRiD0/s72-c/martyna.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-2438203387798793142</id><published>2008-08-27T20:00:00.000+02:00</published><updated>2010-02-16T13:20:41.878+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura amerykańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2008 roku'/><title type='text'>Rzeźnia numer pięć" Kurt Vonnegut</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SLWe1Mc4a-I/AAAAAAAABho/LvoMWNSu99Y/s1600-h/rzeznia+nr+5.jpg"&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SLWe1Mc4a-I/AAAAAAAABho/LvoMWNSu99Y/s400/rzeznia+nr+5.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5239268378228059106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;To moje pierwsze spotkanie z Vonnegutem. Książka jest o wojnie, ale napisana całkiem inaczej niż książki o wojnach. Śmierć jest tam tak naturalna jak to,  że za oknem świeci słońce, a czasem pada deszcz. Pisze o bombardowaniu Drezna, w którym zginęło prawie dwukrotnie więcej ludności niż podczas nalotu  na Hiroszimę, po czy kwituje to wszystko słowami  "Zdarza się."&lt;br /&gt;Słowa te zresztą pojawiają się w książce bardzo często i są zawsze reakcją autora na śmierć.&lt;br /&gt;Może ciut ciężko się czytać książkę w związku z tym, że wydarzenia przedstawione są niechronologicznie, a w dodatku występują tam przybysze z obcej planety - Tralfalmadorii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wojna widziana oczyma kogoś kto tak bardzo przeżył to wszystko co widział, że pozostawiło to na nim    taki trwały uraz psychiczny, że może pisać o tym nie inaczej niż w ten dziwny schizofreniczny sposób.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużo w książce  mądrych słów, które mimo że czas upływa nie przeterminowały się.  Jest to książka o wojnie więc mimo wszystko powstrzymam sie od oceniania jej. Zapamiętam sobie jednak słowa autora -  "Zdarza się." oraz sięgnę po kolejną jego pozycję aby przekonać się czy styl pisania jest podobny czy może całkiem inny.           &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-2438203387798793142?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/2438203387798793142/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2000/09/rzenia-numer-pi-kurt-vonnegut.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/2438203387798793142'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/2438203387798793142'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2000/09/rzenia-numer-pi-kurt-vonnegut.html' title='Rzeźnia numer pięć&quot; Kurt Vonnegut'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SLWe1Mc4a-I/AAAAAAAABho/LvoMWNSu99Y/s72-c/rzeznia+nr+5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-8016369620734457895</id><published>2008-08-24T19:59:00.000+02:00</published><updated>2009-01-01T23:10:41.330+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2008 roku'/><title type='text'>"Bezsenność w Tokio" Marcin Bruczkowski</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SLElVHLSXGI/AAAAAAAABhA/GaRQuHnUawM/s1600-h/bezsennosc.jpg"&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SLElVHLSXGI/AAAAAAAABhA/GaRQuHnUawM/s400/bezsennosc.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5238008886242466914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;W ramach wyzwania &lt;a href="http://miejskieczytanie.blox.pl/html"&gt;Miejskie czytanie&lt;/a&gt; postanowiłam sięgnąć po „Bezsenność w Tokio” Marcina Bruczkowskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka dosyć gruba jak na pierwszy rzut oka – ma 400 stron. Jak zaczęłam czytać okazało się, że wystarczyły dwa dni aby przewrócić ostatnią stronę. To niesamowite jak szybko się ją czyta. Japonia od podszewki. Nie przeszkadzała mi nawet forma dziennika, gdyż dzięki niej dowiedzieć się można dużo więcej o prywatnym życiu w Tokio. Nigdzie w żadnej innej książce nie poznałam kraju tak blisko i to od tej niedostępnej dla turystów strony. Dowiadujemy się rzeczy, których nigdy byśmy się nie spodziewali po kraju tak wysoce rozwiniętym pod względem techniki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autor miał spędzić w Japonii rok – był 10 lat. Momentami zazdrościłam mu możliwości tak bliskiego obcowania z tamtejszą przyrodą, kulturą, fantastycznymi ludźmi. Nie rzadko współczułam, że musi robić dobrą minę do złej gry, gdzie na każdym kroku można kogoś urazić nie mając o tym bladego pojęcia.  Jednakże po tylu latach pobytu tam Bruczkowski wsiąkł w kulturę tak bardzo, że nie rzadko lepiej od rodowitych mieszkańców wiedział jakie ma prawa i przywileje i nie obawiał się z tej wiedzy korzystać. Obycie Bruczkowskiego z tamtejszą kulturą robi naprawdę duże wrażenie i zasługuje na podziw i szacunek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po przeczytaniu „Bezsenności…” wzrosło moje zainteresowanie Japonią, którą znałam do tej pory tylko ze strony super nowoczesnych wynalazków. Na pewno sięgnę po pozostałe pozycje tego autora.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na stronie &lt;a href="http://marcin.bruczkowski.com/"&gt;Marcina Bruczkowskiego&lt;/a&gt; można  obejrzeć zdjęcia i zapoznać się z aktualnościami. W listopadzie w księgarniach ma pojawić sie nowa książka autora zatytułowana  "Radio Yokohama".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-8016369620734457895?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/8016369620734457895/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2008/08/bezsenno-w-tokio-marcin-bruczkowski.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/8016369620734457895'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/8016369620734457895'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2008/08/bezsenno-w-tokio-marcin-bruczkowski.html' title='&quot;Bezsenność w Tokio&quot; Marcin Bruczkowski'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SLElVHLSXGI/AAAAAAAABhA/GaRQuHnUawM/s72-c/bezsennosc.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-9027133078441343414</id><published>2008-08-03T19:58:00.000+02:00</published><updated>2009-01-01T23:10:23.881+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2008 roku'/><title type='text'>"Anemony" Elżbieta Wojnarowska</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SJGv1ioX0JI/AAAAAAAABSg/_-2eEcTdoJs/s1600-h/anemony120.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5229153976717922450" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SJGv1ioX0JI/AAAAAAAABSg/_-2eEcTdoJs/s200/anemony120.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span&gt;&lt;i&gt;Bohaterka Anemonów, Natasza, jest czterdziestoletnią kobietą, której życie to oślepiający kolaż miłości, nienawiści, smutku, wybaczenia i wreszcie ukojenia.Pełna inwencji, utalentowana, nieprzeciętnie obdarowana przez los urodą i emanująca wdziękiem, traci po kolei wszystko. Taniec, teatr, malarstwo, rodzinę, dom, zdrowie. Dlaczego wygrywają kobiety nikłe, szare, pozostające głęboko w jej cieniu a mężczyźni, kochający ją obsesyjnie, uciekają z jej życia. Czy powrót do rodzinnego domu pozwoli jej zebrać siły, by zmierzyć się z przeznaczeniem?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; (nota wydawcy)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Natasza po 20 latach od ucieczki z domu otrzymuje telegram o śmierci ojczyma. Wbrew mężowi jedzie na pogrzeb. Czeka ją spotkanie po 20 latach z Zofią, przybraną siostrą, która nigdy jej nie zaakceptowała i dla której zawsze była zagrożeniem, Adamem, który jako przybrany brat nigdy nie był jej obojętny, Macochą Adelą, dla której przyprowadzone przez jej męża dziecko było niechcianą koniecznością.&lt;br /&gt;Wracają wspomnienia. Wspomnienia o rodzinie, do której została przygarnięta, a która tak naprawdę nigdy do końca jej nie zaakceptowała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka o pragnieniu stabilizacji.   O sile namiętności,  miłości i nienawiści. O rezygnacji z własnych pragnień i marzeń w imię pozornego spokoju. O wpływie naszych doświadczeń z dzieciństwa na naszą przyszłość, a może o nieuchronności losu…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W związku z notorycznym brakiem czasu i dzieckiem „na plecach” książkę czytałam dosyć długo. Pozwoliło mi to jednak zastanowić się nad tym, czy wierzę w przeznaczenie? Czy Natasza naprawdę nie miała możliwości dokonania innego wyboru? Dlaczego los tak okrutnie ją potraktował mimo, że niczym nikomu nie zawiniła? Dlaczego z nikim i nigdzie nie mogła zaznać szczęścia i tak upragnionego spokoju? Ile w tym przeznaczenia, a ile skutków braku miłości i akceptacji w dzieciństwie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia Nataszy to przeplatające się niczym wstęgi    retrospekcje 3 bohaterów - Nataszy, jej męża Teodora i przybranego brata Adama.           Każda z postaci dodając swoją cząstkę historii buduje opowieść o kobiecie, która całe swe życie szukała jedynie miłości i akceptacji...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-9027133078441343414?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/9027133078441343414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2008/09/anemony-elbieta-wojnarowska.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/9027133078441343414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/9027133078441343414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2008/09/anemony-elbieta-wojnarowska.html' title='&quot;Anemony&quot; Elżbieta Wojnarowska'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SJGv1ioX0JI/AAAAAAAABSg/_-2eEcTdoJs/s72-c/anemony120.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-1723916427409355024</id><published>2008-07-31T19:57:00.000+02:00</published><updated>2009-01-07T13:48:35.678+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura japońska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2008 roku'/><title type='text'>"Kobieta z wydm" Abe Komo</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SJIXXLLei8I/AAAAAAAABUA/r2XWxGKpilw/s1600-h/kobieta_z_wydm-small.jpg"&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SJIXXLLei8I/AAAAAAAABUA/r2XWxGKpilw/s200/kobieta_z_wydm-small.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5229267804235926466" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Książkę dostałam od koleżanki z pracy, która pozbywała się ich, bo już jej się na półkach nie mieściły. Mała, niegruba, akurat nadawała sie do torby aby poczytać ją w czasie drogi do pracy. Wciągnęła mnie od samego początku. Młody entomolog szuka nowego gatunku muchy. Już, już prawie ją odnajduje gdy okazuje się, że w swych poszukiwaniach tak bardzo się zatracił, że zawędrował w nieznane mu rejony. Wszechogarniające wydmy i nadciagający zmierzch. Na szczęście znajduje domostwa gdzie postanawia przeczekać noc. Nazajutrz okazuje się, że opuszczenie wioski nie jest proste, a może wręcz niemożliwe....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziwne to i trochę wkurzające było dla mnie czytać tak i patrzeć na niemoc głównego bohatera. Az chcialo sie pomóc ale jak?;) Powieść zostala zekranizowana - także bardzo jestem ciekawa jak będzie odbierało się film. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książkę oczywiście polecam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-1723916427409355024?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/1723916427409355024/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2008/07/kobieta-z-wydm-abe-komo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/1723916427409355024'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/1723916427409355024'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2008/07/kobieta-z-wydm-abe-komo.html' title='&quot;Kobieta z wydm&quot; Abe Komo'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SJIXXLLei8I/AAAAAAAABUA/r2XWxGKpilw/s72-c/kobieta_z_wydm-small.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6775488255334583481.post-4451631991443458402</id><published>2008-07-30T19:37:00.000+02:00</published><updated>2010-02-16T13:21:42.446+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Horror'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura brytyjska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przeczytałam w 2008 roku'/><title type='text'>"Dzień śmierci" Shaun Hutson</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SJAl3yShVJI/AAAAAAAABSI/goHAT2aHa2g/s1600-h/240.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5228720807699633298" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SJAl3yShVJI/AAAAAAAABSI/goHAT2aHa2g/s200/240.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;Rok 1596. Po okrutnych torturach domniemana czarownica wyznaje sekret starego medalionu : nieszczęśnik, który go dotknie, przejmuje jego zgubną moc i zostaje przeklęty na wieki. Czterysta lat później małym miasteczkiem wstrząsa seria okrutnych, niewyjaśnionych zabójstw. Czy ma to jakikolwiek związek z męczeńskim wyznaniem tajemniczej kobiety…?&lt;/em&gt; (nota wydawcy)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Akcja powieści toczy się w małym amerykańskim miasteczku. Życie płynie tu ludziom przyjemnie i spokojnie. Pewnie byłoby tak nadal gdyby nie zwykła ludzka chciwość. Od tego momentu spokojne dotąd miasteczko całkowicie zmienia swoje oblicze.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Trup ściele się gęsto. Znikają mieszkańcy. Za rozwikładnie zagadki zabiera się szef miejscowej policji, niejaki Lambert.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Książkę czyta się łatwo. Również łatwo się o niej zapomina. Może jedynie służyć na scenariusz do kiepskiego horroru. Jeśli ktoś lubi książki o zombie to może przeczytać. Ja spodziewałam się po horrorze czegoś znacznie lepszego. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6775488255334583481-4451631991443458402?l=czasemczytam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasemczytam.blogspot.com/feeds/4451631991443458402/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/01/dzie-mierci-shaun-hutson.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/4451631991443458402'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6775488255334583481/posts/default/4451631991443458402'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasemczytam.blogspot.com/2009/01/dzie-mierci-shaun-hutson.html' title='&quot;Dzień śmierci&quot; Shaun Hutson'/><author><name>czarna inez vel agii</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10573401760392286692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/TMlcdvIygmI/AAAAAAAACr4/KOZ6XSZjS7o/S220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_k5ar3LcsKN8/SJAl3yShVJI/AAAAAAAABSI/goHAT2aHa2g/s72-c/240.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
